Turniej Indian Wells Open zmaga się z falą rezygnacji przed startem głównej drabinki. Już 15 tenisistów i tenisistek wycofało się z rywalizacji w kalifornijskiej pustyni.
Sytuacja w męskiej drabince wygląda szczególnie niepokojąco, ponieważ z gry zrezygnowało dziewięciu zawodników. Wśród nich są rozstawieni Holger Rune oraz Tallon Griekspoor. Duńczyk zajmuje 18. miejsce w rankingu ATP, a Holender jest 25. rakietą świata. Ich miejsca zajęli odpowiednio Quentin Halys i Roberto Bautista Agut. Na liście nieobecnych znaleźli się również Jaume Munar, Tomas Machac, Lorenzo Sonego oraz Eliot Spizzirri. To poważne osłabienie pierwszej odsłony Sunshine Double, która tradycyjnie uchodzi za jeden z najbardziej prestiżowych turniejów w całym kalendarzu.
Prawdziwy kryzys może jednak dopiero nadejść. Daniił Miedwiediew, Karen Chaczanow i Andriej Rublow utknęli w Dubaju po zakończeniu tamtejszych zawodów. Zjednoczone Emiraty Arabskie zamknęły przestrzeń powietrzną w sobotę z powodu konfliktu na Bliskim Wschodzie. Rosyjskie trio wciąż figuruje na listach startowych, ale ich wylot do Stanów Zjednoczonych stoi pod dużym znakiem zapytania. Jeśli sytuacja nie ulegnie szybkiej zmianie, organizatorzy Indian Wells stracą trzech wysoko rozstawionych graczy, którzy obecnie nie mają fizycznej możliwości dotarcia na turniej.
W rywalizacji kobiet z turnieju wypisało się sześć zawodniczek. Najbardziej utytułowaną nieobecną jest Barbora Krejcikova, dwukrotna mistrzyni wielkoszlemowa zajmująca 53. miejsce w rankingu WTA. Z gry zrezygnowały także Lois Boisson, Elisabetta Cocciaretto, Veronika Kudermetova, Daria Kasatkina oraz Wang Yafan. Boisson była najwyżej sklasyfikowaną tenisistką w tym gronie. Ich miejsca w drabince zajęły między innymi Zhang Shuai, Camila Osorio i Rebecca Sramkova. Finały tegorocznej edycji w Indian Wells Tennis Garden zaplanowano na 15 marca, a zmagania rozpoczną się w najbliższą środę.
