Paris Saint-Germain nie zmienił planów wobec Khvichy Kvaratskhelii mimo poważnej kontuzji skrzydłowego. Klub chce przedłużyć jego kontrakt do 2032 roku i uczynić go jednym z najlepiej zarabiających piłkarzy w zespole.
Jak informuje RMC Sport, rozmowy o nowej umowie trwały jeszcze przed urazem. Obecny kontrakt 25-letniego Kvaratskhelii obowiązuje do 2029 roku, a paryski klub nie zmienił podejścia na wieść o zerwaniu więzadła krzyżowego. W najbliższych dniach Gruzin ma przejść operację.
Kontuzji prawego kolana Kvaratskhelia doznał we wtorkowym meczu z Barceloną, wygranym przez PSG 4:2. Skręcił je po niefortunnym lądowaniu, gdy sprintem wracał, by zatrzymać Xaviego Esparta. Boisko opuścił przed upływem godziny gry, nie będąc w stanie obciążyć prawej nogi. „Przed każdym meczem prosiłem Boga, by pozwolił mi zejść z boiska zdrowym. Ale na próżno. Nie minęło wiele czasu, a jedna myśl wciąż krąży mi po głowie: dlaczego ja? Nigdy się nie oszczędzałem” — napisał na Instagramie.
Skrzydłowy jest nominowany do tegorocznej Złotej Piłki i odegrał ważną rolę, gdy PSG obroniło w poprzednim sezonie tytuł w Lidze Mistrzów. Jeśli paryżanie sięgną po trofeum po raz trzeci z rzędu, będą musieli zrobić to w dużej mierze bez niego. Kvaratskhelia ma opuścić większość sezonu, a możliwe, że nie zagra już do jego końca.