Charlie Cresswell nazwał odejście z Leeds United w 2024 roku chyba największą decyzją w swojej piłkarskiej karierze. 24-letni były młodzieżowy reprezentant Anglii zdecydował się wtedy na wyjazd do Francji, a dziś wieczorem zagra z Juventusem w Lidze Europy.
Cresswell kibicował Leeds od ósmego roku życia, a do klubu dołączył, gdy miał dziesięć lat. Mimo przywiązania do drużyny uznał, że musi odejść, bo w wieku 20 lat nie miał na koncie występów i chciał zacząć grać. „To była chyba największa decyzja, jaką podjąłem w piłce. Wyjazd z domu i opuszczenie Anglii to bardzo, bardzo przerażająca decyzja. Wtedy była dla mnie wielka” — powiedział w rozmowie z Get French Football News.
Pierwszym francuskim klubem Cresswella było Toulouse FC, w którym przez dwa sezony odgrywał ważną rolę pod wodzą Carlesa Martíneza Novella. Latem przeniósł się do Stade Rennais. Miał wtedy także możliwość powrotu do Anglii, a łączono go między innymi z Brighton and Hove Albion.
Cresswell wyjaśnił, że do Rennes przekonały go oczekiwanie zwycięstw i perspektywa dalszego rozwoju. „To klub, który mówi sam za siebie. Jest tu oczekiwanie, by wygrywać mecze. To było ważne przy podejmowaniu kolejnego kroku. Mając 24 lata, trzeba wciąż się rozwijać, by osiągnąć to, do czego się dąży. Wybierałem właściwe miejsce, w którym mogę ponownie się rozwijać i dalej robić postępy. Następnym krokiem była dla mnie gra w Europie, a przede wszystkim w klubie, w którym oczekuje się zwycięstw, bo aby osiągnąć to, do czego zmierzam, muszę nauczyć się wygrywać mecze pod presją” — mówił.