Johan Manzambi świetnym początkiem w Aston Villi zwrócił na siebie uwagę Barcelony i Realu Madryt. Jak przekazał Football Insiderowi były skaut klubu Bryan King, oba hiszpańskie zespoły uważnie obserwują 21-letniego pomocnika.
Manzambi trafił do Aston Villi latem z Freiburga za nieco ponad 50 mln funtów i szybko zaczął spłacać tę kwotę. W sześciu występach zdobył trzy bramki oraz zaliczył dwie asysty, a jego trzeci gol w klubie przesądził o zwycięstwie 1:0 z Newcastle United. Choć pomocnik musiał odnaleźć się w nowej lidze i taktyce, liczby dowodzą, że nie potrzebował długiej aklimatyzacji. Wnosi do środka pola dużo energii, odważnie wbiega z głębi za linię ataku i nie boi się brać na siebie odpowiedzialności przy piłce.
Jego pozycję wzmocniły występy na mistrzostwach świata w reprezentacji Szwajcarii. Manzambi zagrał tam cztery razy, dwukrotnie wychodząc w podstawowym składzie, i zanotował trzy gole oraz dwie asysty. Wcześniej, w barwach Freiburga, zdobył siedem bramek i miał dziewięć asyst, a także został uznany za najlepszego młodego piłkarza Ligi Europy. Według doniesień jego sytuację obserwują również Bayern Monachium i Liverpool.
Aston Villa nie musi spieszyć się z negocjacjami, bo kontrakt Manzambiego obowiązuje do 2031 roku. Klub wykorzystał wahanie Newcastle i pozyskał pomocnika za ponad 50 mln funtów, a jego postawa może skłonić Barcelonę i Real Madryt do dalszych obserwacji. Unai Emery chwalił nastawienie zawodnika oraz chęć ciągłego rozwoju, podkreślając, że Manzambi wybrał Villę, ponieważ liczył na odpowiednie warunki do pracy.
Aston Villa ma już doświadczenie w sprzedaży zawodników za dużą kwotę: transfer Morgana Rogersa do Chelsea za 117 mln funtów ustanowił rekord klubu. Wczesny wpływ Manzambiego na grę nieuchronnie zachęca do porównań z Rogersem. W przypadku Manzambiego sześć występów wystarczyło, by wzbudzić zainteresowanie, ale to wciąż za mało, by ocenić jego długofalowy potencjał. Przed pomocnikiem pozostaje sprawdzian: czy utrzyma wpływ na grę, gdy rywale zaczną odbierać mu przestrzeń, i czy przez cały sezon Premier League będzie prezentował formę, którą pokazywał w reprezentacji. Zainteresowanie Barcelony i Realu Madryt jest dla Villi pochlebne, ale klub nie ma na tym etapie powodu, by rozważać sprzedaż. Powinien skupić się na rozwoju zawodnika, a nie na jego wycenie. Jeśli Manzambi stanie się prawdziwą gwiazdą pod wodzą Emery’ego, Villa może kiedyś otrzymać za niego ogromną ofertę, lecz na razie zatrzymanie go będzie cenniejsze niż przedwczesna sprzedaż.