Hansi Flick może odejść z Barcelony, jeśli Joan Laporta nie wygra nadchodzących wyborów prezydenckich. Niemiecki szkoleniowiec wiąże swoją przyszłość bezpośrednio z obecnym szefem klubu. Jak donosi Florian Plettenberg z Sky Sports DE, scenariusz pożegnania trenera już tego lata jest więcej niż możliwy.
Wybory zaplanowano na 15 marca, a jedynym rywalem Laporty został Victor Font. Choć Font deklaruje chęć zatrzymania Flicka, planuje jednocześnie zwolnienie dyrektora sportowego Deco. To uderza w fundamenty obecnego projektu. Flick kocha miasto i kibiców, ale chce budować przyszłość Barcelony wyłącznie u boku Laporty. Jeśli obecny prezydent przegra, Niemiec rozważy natychmiastowe odejście lub wypełnienie kontraktu tylko do 2027 roku.
Walka o głosy i przyszłość Roberta Lewandowskiego
Joan Laporta otwarcie nazywa Victora Fonta największym zagrożeniem dla stabilności klubu. Prezydent chce, aby Flick prowadził zespół przez najbliższe pięć lat, a Deco zarządzał kadrą zabezpieczoną kontraktami do 2030 roku. W cieniu walki o gabinety Flick musi zarządzać szatnią. Pytany o przyszłość Roberta Lewandowskiego, trener zachowuje dystans. Przyznaje, że docenia Polaka, ale decyzja o tym, czy napastnik zostanie w klubie, zapadnie dopiero po zakończeniu obecnego sezonu.
Sytuacja jest napięta, bo Laporta i Font zebrali wymaganą liczbę podpisów, eliminując z wyścigu Xaviera Vilajoanę i Marca Cirię. Laporta zebrał o 2786 podpisów więcej od swojego głównego konkurenta i pozostaje faworytem. Informacje o możliwym odejściu niezwykle popularnego Flicka mogą być kluczowe dla wyniku głosowania. Kibice Barcelony stoją przed wyborem, który bezpośrednio wpłynie na to, kto zasiądzie na ławce trenerskiej w przyszłym sezonie.
