Jakub Kolan strzelił w sobotę pierwszego gola w PKO BP Ekstraklasie i nie ukrywa, że moment ten miał dla niego wyjątkowy — po meczu mówił wprost o dumie i długim czasie oczekiwania na tę chwilę.
Sześćdziesiąta trzecia minuta sobotniego spotkania w Zabrzu przyniosła Kolanowi coś, na co czekał od dłuższego czasu — pierwszą bramkę w PKO BP Ekstraklasie.
„Cieszę się naprawdę bardzo w środku. Jestem bardzo dumny z siebie, że po długim czasie zdobyłem wreszcie bramkę i do tego w takim stylu" — powiedział piłkarz KGHM Zagłębia Lubin bezpośrednio po meczu, w którym jego drużyna pokonała Górnika Zabrze 2:0.
Kolan nie epatował nadmierną euforią, ale powaga, z jaką mówił o tym trafieniu, nie pozostawiała wątpliwości — gol znaczył dla niego więcej niż tylko trzy punkty w tabeli.
W rozmowie po meczu piłkarz wielokrotnie wracał do wątku zespołowej jedności, wyraźnie stawiając ją ponad indywidualny sukces.
„Byliśmy zjednoczeni, byliśmy blisko, byliśmy po prostu jednością" — podkreślał, opisując sposób, w jaki Zagłębie poradziło sobie z trudnym początkiem spotkania, gdy przez pierwsze kwadrans Górnik skutecznie zamykał rywali na własnej połowie.
Zagłębie Lubin ma przed sobą jeszcze dwa mecze w sezonie. W najbliższy weekend zagra u siebie z Pogonią Szczecin. „Miedziowi” nie ukrywają, że chcą zrewanżować się „Dumie Pomorza” za ostatnią porażkę. Na koniec sezonu podopiecznych Leszka Ojrzyńskiego czeka potyczka wyjazdowa z Jagiellonią Białystok.

