Mark van Bommel został oficjalnie ogłoszony nowym selekcjonerem reprezentacji Belgii. Były pomocnik Barcelony i AC Milan podpisał dwuletni kontrakt, zastępując na tym stanowisku Rudiego Garcię.
Decyzja o zatrudnieniu Holendra zapadła szybko po tym, jak Rudi Garcia rozstał się z federacją za porozumieniem stron po dotarciu do ćwierćfinału Mistrzostw Świata 2026. Van Bommel, który w przeszłości prowadził między innymi VfL Wolfsburg oraz Royal Antwerp, nie kryje ekscytacji nowym wyzwaniem. Podczas oficjalnej prezentacji podkreślił, że objęcie tej funkcji to dla niego wielki zaszczyt. Szkoleniowiec od razu przeszedł do konkretów, oceniając obecny stan posiadania belgijskiej piłki i wskazując na ogromne możliwości drzemiące w zawodnikach.
Dyscyplina i odwaga fundamentem nowej reprezentacji
Nowy trener ma bardzo sprecyzowaną wizję tego, jak powinni grać Czerwone Diabły. Chce stworzyć zespół, który będzie w stanie rywalizować z absolutną światową czołówką. „Belgia ma wybitnych graczy i ogromny potencjał. Razem z moim sztabem chcemy zbudować zespół, który jest zdyscyplinowany, ambitny i wystarczająco odważny, by rywalizować z najlepszymi” – zadeklarował Mark van Bommel. Holender zaznaczył przy tym, że choć sukces nigdy nie jest gwarantowany, to ciężka praca i poświęcenie są fundamentami, których będzie wymagał od każdego powołanego piłkarza.
Zatrudnienie Van Bommela entuzjastycznie ocenia dyrektor sportowy Vincent Mannaert, który liczy na wykorzystanie bogatego doświadczenia zawodniczego i trenerskiego nowego selekcjonera. Głównym celem postawionym przed sztabem jest awans na Mistrzostwa Europy 2028 oraz maksymalne wykorzystanie potencjału liderów, takich jak Kevin De Bruyne. Pierwszy poważny sprawdzian nastąpi już 25 września. Wtedy Belgia zmierzy się z Włochami w ramach fazy grupowej Ligi Narodów, co będzie debiutem Holendra na ławce trenerskiej nowej drużyny.
