Wyścig o podpis Andreasa Schjelderupa nabiera tempa, a londyński Arsenal wyrasta na jednego z głównych graczy w walce o utalentowanego Norwega. Jak donoszą media, 22-letni skrzydłowy Benfiki wzbudził poważne zainteresowanie na Emirates Stadium, jednak portugalski klub nie zamierza ułatwiać zadania potencjalnym nabywcom. Władze z Lizbony twardo stoją przy stanowisku, że zawodnik nie jest na sprzedaż w obecnym oknie transferowym, chyba że któryś z gigantów zdecyduje się na aktywację klauzuli odstępnego opiewającej na astronomiczne 100 milionów euro.
Andreas Schjelderup
Benfica→Arsenal
O sprawie zrobiło się głośno za sprawą tamtejszych mediów, które wskazują, że Arsenal musi liczyć się z ogromną konkurencją. W grze o Schjelderupa pozostają również Tottenham Hotspur oraz AS Roma, a sytuację uważnie monitoruje Liverpool. Co ciekawe, mimo obowiązującego do 2028 roku kontraktu, Benfica miała już przygotować dla swojego asa nową propozycję umowy, która wiązałaby go z klubem aż do 2031 roku. Sam piłkarz, który błysnął formą podczas niedawnych mistrzostw świata, ma być jednak otwarty na nowe wyzwania w silniejszej lidze, co podsyca spekulacje o jego przenosinach do Premier League.
W kontekście ewentualnej przeprowadzki do Londynu, kluczową rolę może odegrać obecność w składzie Arsenalu Martina Odegaarda. Obaj zawodnicy świetnie rozumieją się w barwach narodowych, co potwierdzili podczas lipcowego starcia Norwegii z Anglią w Miami, gdzie Schjelderup wpisał się na listę strzelców. Choć wartość rynkowa piłkarza szacowana jest na około 40 milionów euro, portugalska prasa sugeruje, że Benfica nie zasiądzie do negocjacji przy kwocie niższej niż ta zapisana w kontrakcie, co stawia Arsenal przed koniecznością rozbicia banku.
Mimo że Mundo Deportivo łączyło zawodnika także z Barceloną, sugerując nawet preferencyjną stawkę na poziomie 20 milionów euro dla katalońskiego klubu, to właśnie kierunek angielski wydaje się obecnie najbardziej prawdopodobny. Mikel Arteta poszukuje wzmocnień na lewym skrzydle, a profil Schjelderupa idealnie wpisuje się w taktykę Kanonierów. Ostateczna decyzja może zapaść w ostatnich dniach okna, o ile Benfica nie zdoła przekonać Norwega do podpisania nowej, długoletniej umowy.