Katie Boulter i Alex de Minaur oficjalnie zostali małżeństwem, a brytyjska tenisistka błyskawicznie ucięła plotki dotyczące jej przyszłości. Choć jeszcze niedawno unikała deklaracji, teraz wszystko stało się jasne.
Para pobrała się w dniu finału Wimbledonu 2026, w którym triumfował Jannik Sinner. Wybór daty wywołał falę komentarzy, gdyż niektórzy sugerowali, że nowożeńcy nie zakładali swojego udziału w decydujących fazach turnieju. Po ceremonii w Anglii przyszedł czas na luksusowe przyjęcie w Toskanii. To właśnie tam, w otoczeniu rodziny i przyjaciół z kortów, celebrowali swój związek. Wśród gości pojawiły się znane twarze, w tym Laura Robson, Freya Christie oraz Jodie Burrage, które pełniły role druhen.
Największe emocje budziła jednak kwestia nazwiska Brytyjki. Boulter oficjalnie potwierdziła zmianę, a jej profile w mediach społecznościowych widnieją już pod nowymi danymi. Katie de Minaur zdecydowała się na ten krok tuż po ślubie, co odnotował magazyn Vogue. Tenisistka zadbała o każdy detal swojej sukni, w którą własnoręcznie wszyła fragment materiału z sukni ślubnej swojej zmarłej babci. „Chciałam czuć, że jest ze mną we Włoszech. To babcia nauczyła mnie szyć” – przyznała zawodniczka.
Ślub jak z bajki i hołd dla tradycji
Alex de Minaur nie krył zachwytu, gdy po raz pierwszy zobaczył żonę idącą do ołtarza. Australijczyk postawił na klasyczną elegancję w wydaniu Ralpha Laurena. „Czułem się jak w bajce” – wyznał tenisista, dodając z uśmiechem, że jego celem było poczuć się jak James Bond. Wygląda na to, że misja zakończyła się pełnym sukcesem. Teraz fani czekają na powrót pary na korty, gdzie oboje mają wystąpić już jako małżeństwo, prawdopodobnie podczas nadchodzącego turnieju w Waszyngtonie.
