Amerykańscy kibice muszą pogodzić się z faktem, że w tym roku trofeum US Open nie trafi w ręce ich reprezentantki. Jessica Pegula i Coco Gauff zakończyły swoje zmagania w Nowym Jorku na etapie półfinałów, ulegając odpowiednio Arynie Sabalence oraz nowej liderce rankingu, Elenie Rybakinie.
Porażka Peguli z Sabalenką 5:7, 2:6 na Arthur Ashe Stadium oznacza, że tenisistka nie poprawi swojego dorobku punktowego, ponieważ rok temu również dotarła do tej samej fazy turnieju. Zdecydowanie więcej zyskała Gauff, która po porażce w trzech setach z Rybakiną dopisała do swojego konta netto 540 punktów, co daje jej łącznie 7244 oczka przed startem turniejów w Azji. Obecnie obie zawodniczki dzieli w rankingu WTA zaledwie 31 punktów, a obie zachowują matematyczne szanse na objęcie prowadzenia w światowym zestawieniu jeszcze przed końcem sezonu 2026. Sukces sportowy idzie w parze z finansowym, gdyż każda z nich otrzymała czek na 1 450 000 dolarów za dotarcie do najlepszej czwórki nowojorskiego szlema.
Według zagranicznych doniesień obie zawodniczki mają już niemal pewny udział w kończącym sezon turnieju WTA Finals. Przed nimi jeszcze zawody w Pekinie oraz Wuhan, które zadecydują o ostatecznym układzie sił w czołówce. Warto przypomnieć, że w 2026 roku Gauff zarobiła na kortach już blisko 7 milionów dolarów, podczas gdy Pegula zgromadziła ponad 5,7 miliona dolarów.
Teraz obie tenisistki udają się na krótki odpoczynek przed wylotem na kontynent azjatycki. Jessica Pegula wróci do gry już 21 września podczas Singapore Open, natomiast Coco Gauff zaplanowała powrót na 30 września, kiedy to rozpocznie się turniej China Open.
