Brutalne pobicie młodych Ukraińców we Wrocławiu wywołało lawinę wydarzeń. Teraz pod lupą śledczych znalazły się nie tylko działania jednego z byłych zawodników Gromdy, ale również treści publikowane przez samą federację.
Jeszcze kilka dni temu Gromda zapewniała, że nie ma nic wspólnego z brutalnym pobiciem pary młodych Ukraińców we Wrocławiu, którego jednym z podejrzanych jest Adam C. „Cycu” – były uczestnik dwóch gal organizacji. Teraz sprawa nabrała jednak zupełnie nowego wymiaru.
Prokuratura Okręgowa w Warszawie poinformowała jednak dzisiaj o wszczęciu śledztwa dotyczącego materiałów publikowanych przez podmioty powiązane z Gromda Fight Club. Śledczy będą badać wpisy, grafiki i nagrania zamieszczane w mediach społecznościowych federacji od maja 2025 do lipca 2026 roku.
Według prokuratury przeprowadzona analiza wykazała, że publikowane treści miały radykalnie ksenofobiczny i rasistowski charakter. W komunikacie wskazano, że były one wymierzone przede wszystkim w osoby narodowości ukraińskiej, przedstawicieli innych ras oraz imigrantów z krajów Afryki i Azji.
To jednak nie wszystko. Śledczy zwracają uwagę również na przekaz, który – ich zdaniem – może sugerować potrzebę przełamania monopolu państwa na stosowanie przemocy. Właśnie dlatego postępowanie obejmuje także sprawdzenie, czy nie doszło do publicznego propagowania ideologii nawołującej do użycia przemocy w celu wpływania na życie polityczne lub społeczne.
Śledztwo prowadzone jest m.in. pod kątem przepisów dotyczących nawoływania do nienawiści, publicznego pochwalania przemocy motywowanej narodowością lub pochodzeniem, propagowania ideologii ekstremistycznych oraz znieważania grup ludności. Za część z tych przestępstw grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności.
Cała sprawa jest pokłosiem wydarzeń z ubiegłego weekendu. Według dotychczasowych ustaleń jednym z napastników, którzy mieli brutalnie pobić młodą parę Ukraińców we Wrocławiu z powodu ich pochodzenia, był Adam C. „Cycu”. Mężczyzna dwukrotnie walczył na galach Gromdy – we wrześniu 2023 i maju 2025 roku.
Po ujawnieniu jego tożsamości federacja odcięła się od byłego zawodnika. Mariusz Grabowski zapewnił, że organizacja potępia takie zachowania i zapowiedział, że osoba, która dopuściła się podobnego czynu, nie będzie już występować na galach Gromdy.
Witamy w Polsce. Chlebem, solą i twardą rzeczywistością, jeśli zajdzie potrzeba. Tutaj nie ma miękkiej gry.
— GROMDA (@GromdaTV) July 20, 2026
GROMDA. Szybko weryfikujemy każdego. Bez taryfy ulgowej.
GROMDA. Nie ma miękkiej gry.#gromda #polska #polacy #bareknuckle pic.twitter.com/aU60igDzjo

