Reprezentacja Filipin w boksie staje przed ogromnym wyzwaniem podczas nadchodzących Igrzysk Azjatyckich w japońskiej Nagoi. Federacja ABAP oficjalnie ogłosiła siedmioosobowy skład, który ma zakończyć trwającą od 16 lat suszę bez złotego medalu na tej kontynentalnej imprezie.
Prezes Association of Boxing Alliances of the Philippines, Marcus Manalo, nie ukrywa, że przed jego zawodnikami wyjątkowo trudne zadanie. Trzon drużyny stanowią utytułowani medaliści olimpijscy: Nesthy Petecio, Aira Villegas, Carlo Paalam oraz Eumir Marcial. Obok nich w ringu zaprezentują się Riza Pasuit, Junmilardo Ogayre i Norlan Petecio, tworząc ekipę opartą na ogromnym doświadczeniu międzynarodowym.
Logistyczna zagadka i bolesna strata w składzie
Największą niewiadomą pozostaje występ Eumira Marciala, którego start zależy od przebiegu jego zawodowej walki w Los Angeles zaplanowanej tuż przed turniejem w Japonii. „Mamy nadzieję, że będzie sprawny i świeży po swoim zawodowym pojedynku, aby mógł polecieć bezpośrednio z Los Angeles do Nagoi” – przyznał Marcus Manalo podczas forum filipińskich dziennikarzy sportowych. Sytuacja jest napięta, ponieważ Marcial to jedyny filipiński bokser, który przywiózł srebro z poprzednich igrzysk w Hangzhou.
Plany federacji pokrzyżowała już wymuszona zmiana w cięższych kategoriach wagowych, gdzie nie wystąpi Weljon Mindoro. To sprawia, że presja na pozostałych liderach kadry, w tym na brązowej medalistce z Paryża Nesthy Petecio, staje się jeszcze większa.
Marcus Manalo zauważa, że status faworytów może być dla jego podopiecznych obosieczny, gdyż każdy rywal będzie chciał udowodnić swoją wyższość nad medalistami olimpijskimi. „Mamy naszych medalistów, ale to może działać na twoją korzyść lub przeciwko tobie, ponieważ jeśli jesteś zawodnikiem, to właśnie ich chcesz pokonać” – podsumował szef ABAP. Filipińczycy wierzą, że mimo roli „celowników” dla reszty stawki, to właśnie rutyna pozwoli im stanąć na najwyższym stopniu podium.
