To miał być wieczór chwały dla młodszego z braci Mbappé, a skończył się wizerunkową i sportową katastrofą. Ethan Mbappé najpierw zachwycił asystą, by chwilę później osłabić swój zespół w najbardziej nieodpowiedzialnym momencie meczu z Realem Betis.
minucie Ayase Ueda wykorzystał precyzyjne dogranie Ethana Mbappé. Choć Marc Bartra wyrównał stan meczu, Lille zdołało odzyskać prowadzenie dzięki trafieniu Alexsandro jeszcze przed przerwą. Zespół prowadzony przez 37-letniego Davide Ancelottiego wydawał się kontrolować przebieg rywalizacji, imponując skutecznością i organizacją gry w pierwszej połowie.
Dziesięć minut, które wstrząsnęły Lille
Druga połowa przyniosła jednak niewytłumaczalny zapaść francuskiej ekipy, która w zaledwie trzy minuty straciła dwa gole. Najpierw Bartra po raz drugi pokonał bramkarza strzałem głową, a chwilę później Troy Parrott wykorzystał stratę Haraldssona i wyprowadził Real Betis na prowadzenie. Sytuacja stała się beznadziejna, gdy system VAR wyłapał uderzenie łokciem w wykonaniu Ethana Mbappé, za co 19-latek obejrzał czerwoną kartkę.
„Ethan Mbappé pokazał swój bogaty wachlarz umiejętności na wielkiej scenie, ale wszystko zmarnował uderzeniem Natana w twarz” – czytamy w pomeczowych ocenach, gdzie młody zawodnik otrzymał najniższą notę w zespole. Jego zachowanie określono jako impulsywne i wstydliwe, zwłaszcza że osłabił drużynę w momencie, gdy ta desperacko goniła wynik. Mimo wprowadzenia na boisko doświadczonego Oliviera Giroud, grające w dziesiątkę Lille nie zdołało już odwrócić losów inauguracyjnego spotkania Ligi Mistrzów.
Porażka 2:3 z Realem Betis pozostawia w szeregach Les Dogues ogromny niedosyt i stawia ich w trudnej sytuacji przed kolejną kolejką. Największym problemem dla trenera Ancelottiego będzie brak Ethana Mbappé w nadchodzącym starciu z Arsenalem na Emirates Stadium. Młody skrzydłowy, który do tej pory był jasnym punktem zespołu, musi teraz zmierzyć się z falą krytyki po swoim nieudanym debiucie w elicie.
