Liam Rosenior wraca na ławkę trenerską po burzliwym okresie spędzonym w Londynie. Były menedżer Chelsea został oficjalnie ogłoszony nowym szkoleniowcem Paris FC, co kończy jego kilkumiesięczny rozbrat z piłką nożną. Anglik podpisał kontrakt, który ma obowiązywać do 2028 roku.
Przygoda Roseniora ze Stamford Bridge zakończyła się szybciej, niż ktokolwiek przypuszczał. Choć podpisał z Chelsea ośmioletnią umowę, poprowadził zespół w zaledwie 23 spotkaniach. Został zatrudniony w styczniu po nagłym odejściu Enzo Mareski, ale już w kwietniu musiał pożegnać się ze stanowiskiem. Teraz trener wraca do Ligue 1, gdzie wcześniej z sukcesami prowadził RC Strasbourg Alsace, wprowadzając ten zespół do rozgrywek UEFA Europa Conference League w swoim jedynym pełnym sezonie pracy.
Ambitne plany i wsparcie gigantów w stolicy Francji
Wybór Roseniora to sygnał, że Paris FC mierzy bardzo wysoko. Klub jest wspierany przez rodzinę Arnault oraz koncern Red Bull, który dostarcza niezbędną wiedzę ekspercką. Anglik zastępuje na stanowisku Antoine’a Kombouaré. Poprzedni szkoleniowiec wykonał swoje zadanie, ratując zespół przed spadkiem, ale nowi właściciele postawili na zmianę wizji i długofalowy rozwój pod wodzą młodszego trenera. Rosenior przejmie swoje obowiązki już w najbliższy czwartek, rozpoczynając przygotowania do nowego sezonu.
Nowy szkoleniowiec będzie miał do dyspozycji między innymi nigeryjskiego skrzydłowego Mosesa Simona. Kreatywność i szybkość tego zawodnika są postrzegane jako idealne dopasowanie do ofensywnego stylu gry, który preferuje Rosenior. Projekt w Paryżu nabiera tempa, a dwuletni kontrakt z opcją przedłużenia o kolejny sezon daje Anglikowi czas na wdrożenie autorskich pomysłów. Fani liczą, że doświadczenie z Premier League oraz znajomość francuskich realiów pozwolą klubowi na stałe dołączyć do krajowej czołówki.
