Fatalne wieści napłynęły z obozu reprezentacji Belgii po zwycięskim meczu 1/8 finału mistrzostw świata przeciwko Stanom Zjednoczonym. Amadou Onana, kluczowy pomocnik Aston Villi, doznał zerwania więzadeł krzyżowych przednich (ACL). 24-letni zawodnik musiał opuścić boisko już w 21. minucie spotkania, a późniejsze badania potwierdziły najczarniejszy scenariusz.
Skalę powagi urazu pokazały już wydarzenia z samej końcówki meczu. Gdy Romelu Lukaku zdobył bramkę na 4:1 w doliczonym czasie gry, celebrował trafienie, trzymając w górze koszulkę z numerem 24, należącą właśnie do kontuzjowanego kolegi. Onana opuszczał stadion o kulach, mając unieruchomione prawe kolano specjalną ortezą.
Dla Aston Villi to potężny cios w kontekście planowania kadry na nadchodzący sezon. Unai Emery zamierzał budować środek pola w oparciu o tercet Onana, Boubacar Kamara i Youri Tielemans. Choć klub z Birmingham początkowo nie planował wzmocnień na tej pozycji, w obliczu długotrwałej przerwy swojego lidera, władze będą musiały ponownie przeanalizować sytuację transferową.
