Yanis Massolin może nie zagrzać długo miejsca w Mediolanie. Jak informują tamtejsi dziennikarze, 23-letni pomocnik Interu znalazł się pod ścisłą obserwacją Bologni, która rozważa sprowadzenie go w celu wzmocnienia swojej drugiej linii. Sytuacja jest o tyle intrygująca, że francuski zawodnik formalnie dołączył do ekipy Nerazzurrich dopiero w lutym 2026 roku, po czym dokończył sezon na wypożyczeniu w Modenie. Teraz, gdy nadszedł czas na walkę o miejsce w składzie mediolańskiego giganta, na horyzoncie pojawiła się konkretna oferta od ligowego konkurenta.
Yanis Massolin
Inter→Bologna
Bologna nie ogranicza się jedynie do monitorowania Massolina. Według medialnych doniesień, klub ten bacznie przygląda się również jego koledze z drużyny, Ebenezerowi Akinsanmiro. Wydaje się, że zespół z Bolonii obrał jasną strategię pozyskiwania młodych, perspektywicznych graczy z zaplecza wielkich marek Serie A. Massolin, który związał się z Interem umową obowiązującą aż do 30 czerwca 2030 roku, jest wyceniany przez rynek na kwotę oscylującą w granicach 4 milionów euro, choć cała operacja jego wcześniejszego przejścia z Modeny mogła zamknąć się w kwocie nawet 6 milionów euro po uwzględnieniu bonusów.
Mimo że Massolin posiada kontrakt długoterminowy, Inter może stanąć przed trudną decyzją. Z jednej strony klub zainwestował w pomocnika spore środki na początku roku, z drugiej – zainteresowanie ze strony takich marek jak Villarreal czy PSV Eindhoven pokazuje, że popyt na usługi 23-latka jest duży. Sam zawodnik, będący synem byłego piłkarza Richarda Massolina, ma za sobą doświadczenia z francuskich i belgijskich boisk, co czyni go graczem o ciekawym profilu międzynarodowym. Obecnie negocjacje lub zapytania ze strony Bologni stawiają pod znakiem zapytania jego debiut w oficjalnym meczu barwach Interu.
Na ten moment status potencjalnej transakcji określa się jako plotkę, jednak intensywność doniesień sugeruje, że Bologna traktuje ten kierunek priorytetowo. Środek pola tej drużyny wymaga świeżej krwi, a Massolin, ze swoim potencjałem i doświadczeniem zdobytym w Serie B, wydaje się idealnie pasować do tej koncepcji. Ostateczna decyzja będzie należała do władz Interu, które muszą ocenić, czy wolą postawić na rozwój gracza u siebie, czy też zrealizować szybki zysk transferowy.