Paris Saint-Germain wyrasta na faworyta finału Ligi Mistrzów, ale przygotowania do meczu z Arsenalem zakłócają problemy kadrowe. Achraf Hakimi ma ogromne trudności z powrotem do pełni sił przed sobotnim starciem. Jak donoszą media, marokański obrońca może nie pojawić się w wyjściowej jedenastce.
Sztab szkoleniowy zorganizował wewnętrzny sparing, aby utrzymać rytm meczowy zespołu, jednak na boisku zabrakło dwóch kluczowych postaci. W grze nie wzięli udziału ani Ousmane Dembélé, ani Achraf Hakimi. O ile francuski skrzydłowy publicznie zapewnia o swojej gotowości do gry na sto procent, o tyle sytuacja bocznego obrońcy budzi w Paryżu uzasadniony niepokój. Marokańczyk zmaga się z urazem uda, którego nabawił się jeszcze w pierwszym meczu półfinałowym przeciwko Bayernowi Monachium.
Wyścig z czasem i awaryjne rozwiązanie trenera
Dziennik L’Équipe informuje, że występ Hakimiego od pierwszej minuty stoi pod dużym znakiem zapytania. Piłkarz pauzuje dłużej niż Dembélé i finałowy mecz z Arsenalem może nadejść dla niego zbyt wcześnie. Jeśli czarny scenariusz się potwierdzi, zawodnik będzie musiał pogodzić się z rolą rezerwowego. W takim układzie na prawej obronie ma wystąpić Warren Zaire-Emery, co wymusi kolejne roszady w składzie i wprowadzenie Fabiána Ruiza do linii pomocy paryskiego zespołu.
Kluczowym momentem dla losów Ousmane’a Dembélé będzie wtorkowy trening. Jeśli zdobywca Złotej Piłki nie wróci do zajęć z pierwszą drużyną do tego dnia, w klubie zaczną narastać wątpliwości dotyczące jego obecności w podstawowym składzie. Na ten moment wewnątrz PSG panuje optymizm co do stanu zdrowia Francuza, ale przypadek Hakimiego jest traktowany znacznie poważniej. Sztab medyczny robi wszystko, by postawić obu graczy na nogi przed najważniejszym spotkaniem sezonu.
