Real Madrid TV odpowiedziała Juanmie Castaño po tym, jak dziennikarz COPE przeprosił za porównanie kanału z gazetą Gara. Álvaro de la Lama ocenił, że przeprosiny nie kończą sporu, bo Castaño nadal krytykuje stację.
De la Lama przedstawił swoje stanowisko w programie Real Madrid Conecta na oficjalnym kanale klubu. Zaznaczył, że nie uważa całej sprawy za osobisty konflikt, ale porównanie z Gara odebrał osobiście ze względu na jego wymowę. Jego zdaniem Castaño wycofał konkretną analogię, lecz nie zmienił szerszej oceny działalności RMTV. Dlatego przeprosiny nie oznaczały rzeczywistego wycofania się z ataku, a jedynie zmianę jego formy.
Od felietonu w ABC do odpowiedzi klubu
Spór rozpoczął felieton Castaño w ABC, w którym zestawił Real Madrid TV z Gara. Ta gazeta była historycznie kojarzona z baskijską lewicą abertzale oraz z siecią finansową niegdyś powiązaną z ETA. Real Madryt zareagował klubowym oświadczeniem: nazwał porównanie niezwykle poważnym działaniem, które przekracza wszelkie akceptowalne granice. Właśnie historyczny kontekst Gara sprawił, że de la Lama uznał tę analogię za szczególnie nie do przyjęcia.
Castaño odniósł się do sprawy w swoim programie radiowym El Partidazo. Przyznał, że porównanie z Gara było przesadne, i za nie przeprosił, ale nie odwołał pozostałych zarzutów wobec kanału Realu. Utrzymywał, że RMTV kłamie, manipuluje, wskazuje winnych i nęka ludzi. De la Lama podważył sens przeprosin ograniczonych do samego porównania, skoro dziennikarz nadal podtrzymywał tak ostrą krytykę.
Prezenter Real Madrid Conecta odwołał się także do materiałów RMTV poświęconych decyzjom sędziowskim. Stwierdził, że nagrania emitowane przez kanał tydzień po tygodniu potwierdzają jego argumenty, zamiast je podważać. Dla de la Lamy to kolejny powód, by odrzucać zestawianie stacji z publikacją kojarzoną z siecią wsparcia organizacji terrorystycznej. Na razie obie strony publicznie przedstawiły swoje stanowiska, ale nie wiadomo, czy któraś z nich wyda kolejne oświadczenie.
