Alex Eala wyrasta na jedną z największych beneficjentek sensacyjnych rozstrzygnięć podczas tegorocznego Miami Open. Filipinka, która drżała o swoje miejsce w czołowej pięćdziesiątce rankingu WTA, wykorzystała niespodziewaną porażkę Igi Świątek. Polka, będąca mistrzynią Wimbledonu, odpadła z turnieju po starciu z Magdą Linette, co otworzyło drabinkę przed niżej notowanymi zawodniczkami. Eala nie zmarnowała tej szansy i w bezpośrednim pojedynku wyeliminowała pogromczynię liderki polskiego tenisa.
Walka o rankingowe przetrwanie na Florydzie
Sytuacja Alex Eali przed turniejem była niezwykle trudna, ponieważ groził jej drastyczny spadek w zestawieniu WTA. Jako 29. rakieta świata broniła punktów za ubiegłoroczny półfinał, a wczesna porażka mogła wyrzucić ją poza czołową pięćdziesiątkę. Presja była ogromna, zwłaszcza że losowanie skojarzyło ją w potencjalnej trzeciej rundzie z Igą Świątek. Los okazał się jednak przewrotny. Zamiast starcia z faworytką, Eala zmierzyła się z Magdą Linette i po trwającej godzinę oraz 48 minut walce wygrała 6:3, 7:6[2].
Zwyciężczyni nie kryła satysfakcji z pokonania Polki, podkreślając, że kluczem do sukcesu była cierpliwość oraz agresywny styl gry wypracowany w ostatnim roku. Eala przyznała, że Magda Linette jest niezwykle waleczną zawodniczką, która wielokrotnie stawiała ją w trudnym położeniu. Filipinka czuje, że dojrzała dzięki występom na wielkich scenach, co pozwoliło jej zachować zimną krew w kluczowych momentach tie-breaka. Wygrana ta znacznie przybliża ją do utrzymania miejsca w elitarnym gronie top 30 rankingu.
Dalsza droga w Miami Open zapowiada się jednak na wyjątkowo wymagającą. Aby wyrównać swój ubiegłoroczny wynik i w pełni zabezpieczyć pozycję rankingową, Eala musi pokonać w kolejnej rundzie sklasyfikowaną na 14. miejscu Karolinę Muchovą. Jeśli uda jej się przejść tę przeszkodę, w ćwierćfinale może czekać kolejna wschodząca gwiazda kobiecego tenisa, Victoria Mboko. Każdy kolejny mecz na Florydzie ma teraz dla Filipinki wagę złota w kontekście jej dalszej kariery i walki o punkty.
