Obsada nadchodzącego turnieju Miami Open sypie się w oczach. Lista nieobecnych wydłużyła się właśnie do 13 nazwisk, a kibice przecierają oczy ze zdumienia, widząc skalę rezygnacji w obu drabinkach. Jak donoszą media, do grona wycofanych dołączyło pięć zawodniczek, które w przeszłości zajmowały miejsca w czołowej dziesiątce rankingu WTA. Sytuacja w Hard Rock Stadium staje się napięta jeszcze przed pierwszym gwizdkiem sędziowskim.
Największe straty poniosły czeskie fanki tenisa. Z rywalizacji zrezygnowały Barbora Krejcikova, była wiceliderka rankingu i dwukrotna mistrzyni wielkoszlemowa, oraz Marketa Vondrousova, która triumfowała w Wimbledonie w 2023 roku. Dołączyła do nich Karolina Pliskova, niegdyś numer jeden światowego zestawienia. Skład nieobecnych uzupełniają Daria Kasatkina i Veronika Kudermetova, co sprawia, że kobieca drabinka straciła ogromną dawkę jakości i doświadczenia na najwyższym poziomie.
Męska drabinka bez czołowych nazwisk
Problemy nie omijają również turnieju ATP, gdzie z gry zrezygnowało pięciu tenisistów. Największym ciosem jest brak Holgera Rune, zajmującego 18. miejsce w rankingu, który miał być jednym z rozstawionych graczy. Obok niego w Miami nie pojawią się Tallon Griekspoor, Jaume Munar, Lorenzo Sonego oraz Jerry Shang. Większość z nich opuściła już wcześniej zawody w Indian Wells, co potwierdza ich dłuższą niedyspozycję przed kluczową częścią sezonu na amerykańskich kortach twardych.
Organizatorzy musieli błyskawicznie reagować i ogłosić listę zastępstw. Miejsce wycofanych gwiazd zajmą między innymi Katie Boulter, Julia Grabher oraz Simona Waltert. W turnieju mężczyzn szansę otrzymają Juan Manuel Cerundolo i James Duckworth. Główna faza zmagań w Miami ruszy we wtorek 17 marca, a tytułów wywalczonych przed rokiem bronić będą Aryna Sabalenka oraz Jakub Mensik. Finałowe rozstrzygnięcia zaplanowano na niedzielę 29 marca.
