Więcej o klubie: Piast Gliwice →

Plan Piasta Gliwice na koniec sezonu. Tak chce grać trener Myśliwiec

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
Plan Piasta Gliwice na koniec sezonu. Tak chce grać trener Myśliwiec
Piast Gliwice

Trener Daniel Myśliwiec ma jasny plan na pięć ostatnich kolejek sezonu: Piast Gliwice będzie grać własną piłkę — bez względu na tabelę, bez względu na liczbę zawodników na boisku.

Gliwiczanie rozegrali kolejkę, która mogła zmienić wiele — i nie zmieniła prawie nic. Po meczu z Lechią Gdańsk Piast pozostaje na 15. miejscu w tabeli z 36 punktami, lecz zdobyty remis w końcówce spotkania, prowadzonego przez większość czasu w osłabieniu, Myśliwiec ocenił jako wartościowy.

„Być może ten punkt nie zmienia wiele w tabeli, bo zostajemy w tym samym miejscu, ale cieszę się z niego ogromnie" — przyznał szkoleniowiec. „To nagroda — być może niewspółmierna do wysiłku, jaki włożyli w to moi piłkarze, ale na pewno wystarczająca. Lepiej mieć taką nagrodę niż żadną".

REKLAMA

Sytuacja w tabeli pozostaje napięta. Arka Gdynia, z którą Piast zmierzy się w najbliższej kolejce, traci do Gliwiczan zaledwie dwa punkty, zajmując 16. pozycję z dorobkiem 34 oczek. Do końca rozgrywek pozostało już pięć serii gier – porażka dla gospodarzy tego starcia będzie oznaczało zakopanie się na dobre w czerwonej strefie.

Mecz z Arką zapowiada się jako jeden z kluczowych w tym sezonie dla obu drużyn — bezpośredni pojedynek rywali walczących o utrzymanie, który dziennikarze już okrzyknęli „meczem o sześć punktów". Piast podejdzie do niego bez podstawowego obrońcy Twumasiego.

Mimo presji i kadrowych problemów Myśliwiec nie zamierza uciekać w defensywny futbol.

„Nie chcę myśleć: 'Aha, końcówka ligi, to przestańmy grać, bo trzeba walczyć o wynik'. To błędna droga" — powiedział trener. 

Jako przykład przywołał właśnie mecz z Lechią: 

„Dziś mogliśmy odpuścić, grając w dziesiątkę mieliśmy idealne alibi".

Szkoleniowiec widzi jednak w tym pułapkę. 

„Jeśli będziemy grać 'bezpiecznie', bo boisko jest ciężkie, albo bo kończy się liga, to zginie nasza tożsamość" — zaznaczył. „Ja wierzę w ścieżkę opartą na własnym stylu. Mam nadzieję, że grając po swojemu do końca, osiągniemy optymalne wyniki i zbudujemy coś większego na przyszłość".

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!