Tottenham Hotspur finalizuje rozmowy w sprawie zatrudnienia Piero Ausilio na stanowisku dyrektora sportowego. Doświadczony Włoch, który przez blisko trzy dekady budował potęgę Interu Mediolan, ma przejąć stery w londyńskim klubie już w styczniu.
Jak informuje Corriere della Sera, Ausilio początkowo planował dłuższą przerwę od futbolu po zakończeniu 28-letniej pracy w Mediolanie. Oferta z Londynu skłoniła go jednak do zmiany zdania i rezygnacji z planowanej emerytury. Negocjacje znajdują się obecnie na zaawansowanym etapie, a istotnym czynnikiem w rozmowach jest bliska relacja Ausilio z obecnym menedżerem Spurs, Roberto De Zerbim. Obaj panowie prywatnie się przyjaźnią, co ma ułatwić koordynację działań transferowych i budowę spójnego systemu sportowego w klubie.
Ratunek dla ambitnego projektu w Londynie
Przyjście Włocha zbiega się w czasie z bardzo trudnym momentem dla Tottenhamu. Mimo ogromnych nakładów finansowych poniesionych podczas letniego okna transferowego, zespół zajmuje dopiero 17. miejsce w Premier League. Po czterech kolejkach ligowych drużyna nie odniosła ani jednego zwycięstwa, a jedyne powody do zadowolenia i strzelone gole przyniósł jak dotąd występ w EFL Cup. Zarząd klubu liczy, że Ausilio wprowadzi lepszą strukturę zarządzania, która przełoży się na stabilizację wyników.
W strukturach klubu pracuje już dyrektor sportowy Johan Lange, jednak Tottenham ma doświadczenie w modelu opartym na współpracy kilku wysokich rangą menedżerów. Wcześniej Lange współdziałał z Fabio Paraticim, dopóki ten na początku 2026 roku nie odszedł do Fiorentiny. Ausilio ma wypełnić lukę po swoim rodaku i przenieść do Londynu model pracy z Interu, gdzie mimo ograniczeń finansowych zdołał zbudować trzy składy sięgające po mistrzostwo Włoch. Jego styczniowe przyjście ma pozwolić na natychmiastowe skorygowanie polityki kadrowej.
Porozumienie jest uznawane za niemal pewne, co potwierdzają liczne źródła śledzące ruchy kadrowe w północnym Londynie. Klub wierzy, że doświadczenie Ausilio w budowaniu zwycięskich zespołów przywróci Tottenhamowi regularność, której brakuje od początku obecnej kampanii.
