Ich głównym celem stał się 23-letni reprezentant Hiszpanii, Fermin Lopez, który obecnie broni barw Barcelony.
Jak informuje hiszpański serwis Fichajes, Chelsea złożyła już wstępną propozycję w wysokości 120 milionów euro. To jednak nie koniec, ponieważ londyński klub jest zdeterminowany, by wzmocnić kadrę wszechstronnym pomocnikiem i rozważa podbicie stawki aż do 180 milionów euro. Tak gigantyczna kwota ma przekonać mistrzów Hiszpanii do sprzedaży swojego wychowanka w jednym z dwóch najbliższych okienek transferowych.
Niesamowite statystyki wychowanka La Masii
Fermin Lopez wyrósł na czołową postać zespołu prowadzonego przez Hansiego Flicka, notując w sezonie 2025/26 aż 13 bramek i 17 asyst w 48 występach. Obecne rozgrywki zaczął równie imponująco, gromadząc 4 gole oraz 2 asysty w zaledwie sześciu meczach. Jego rozwój pod okiem niemieckiego trenera sprawił, że stał się on łakomym kąskiem dla najbogatszych klubów Europy, choć Barcelona niedawno zabezpieczyła jego przyszłość nowym kontraktem.
Mimo ogromnych pieniędzy na stole, sens przenosin do Londynu budzi spore wątpliwości ze względu na obecną kadrę Chelsea. W zespole świetnie radzi sobie duet Cole Palmer i Morgan Rogers, a w kolejce do gry czekają tacy zawodnicy jak Estevao Willian czy Joao Pedro. Lopez musiałby walczyć o minuty w niezwykle zatłoczonej formacji ofensywnej lub zgodzić się na grę w głębi pola obok Moisesa Caicedo, co nie wydaje się dla niego optymalnym rozwiązaniem.
Klub z Londynu rozważa wydanie łącznie 188 milionów funtów na wzmocnienia w styczniu, co potwierdza ich mocarstwowe ambicje na rynku transferowym. Sprowadzenie Lopeza pozostaje jednak priorytetem, nawet jeśli kwota 180 milionów euro wydaje się obecnie trudna do zrealizowania.
