U progu sezonu 2026 w padoku Formuły 1 doszło do zaskakującej zmiany. Oscar Piastri, jeden z głównych kandydatów do tytułu, zdecydował się mocno ograniczyć rolę swojego menedżera Marka Webbera. Australijczyk pozostanie w strukturach jego zespołu, ale nie będzie już zajmował się sprawami kontraktowymi.
To wyraźny sygnał, że 24-latek chce inaczej poukładać swoje zaplecze przed kolejną walką o mistrzostwo świata.
Webber w tle, nie w centrum wydarzeń
W ostatnich latach Mark Webber miał ogromny wpływ na rozwój kariery rodaka. To on odegrał kluczową rolę w przenosinach Piastriego z akademii Alpine do McLarena, gdy francuska ekipa nie zabezpieczyła kontraktu młodej gwiazdy.
Decyzja o zmianie zakresu obowiązków zapadła tuż przed startem sezonu 2026. Webber pozostanie menedżerem Piastriego, ale będzie odpowiadał wyłącznie za kwestie komercyjne. W padoku nie zobaczymy go już regularnie u boku kierowcy McLarena.
– Nie było żadnego konkretnego powodu. Po prostu zdecydowaliśmy, że pewne rzeczy będą wyglądać trochę inaczej – wyjaśnił Piastri podczas testów w Bahrajnie. Podkreślił, że Webber wciąż jest zaangażowany w jego karierę, lecz w nieco innej roli.
Nowe twarze bliżej Piastriego
Większe znaczenie w codziennym funkcjonowaniu Australijczyka ma teraz odgrywać Pedro Matos, były inżynier wyścigowy Piastriego z czasów startów w Formule 2. Do sztabu mocniej dołączy również trenerka mentalna Emma Murray.
Zmiany następują w momencie, gdy pozycja Piastriego w McLarenie jest silna, ale nie całkowicie pewna. Jego kontrakt obowiązuje do końca 2028 roku, jednak zawiera klauzule umożliwiające wcześniejsze odejście po spełnieniu określonych warunków.
W padoku już spekuluje się, że jeśli McLaren nadal będzie stawiał w pierwszej kolejności na Lando Norrisa, Australijczyk może rozważyć transfer. W grze wymienia się m.in. Ferrari, szczególnie w kontekście przyszłości Charles’a Leclerca.
Rozłam z Webberem nie oznacza otwartego konfliktu, ale pokazuje, że Piastri chce mieć większą kontrolę nad własną karierą. Sezon 2026 może okazać się kluczowy nie tylko sportowo, ale i strategicznie.
