P.J. Washington uciął spekulacje dotyczące swojej przyszłości w NBA, które od tygodni dominowały w amerykańskich mediach. Skrzydłowy Dallas Mavericks nie zamierza zmieniać barw klubowych przed nadchodzącym sezonem.
W rozmowie z Kevinem Grayem z DLLS Sports zawodnik przyznał, że odbył już konkretne rozmowy z kierownictwem ekipy z Teksasu. Washington czuje się pewnie w obecnym miejscu i nie obawia się nagłego zwrotu akcji na rynku transferowym. „Jestem super pewny siebie. Odbyłem długie rozmowy z Masaiem, naszym GM-em, i całym zespołem. Jestem przekonany, że będę zawodnikiem Mavericks” – zadeklarował 27-latek. Koszykarz podkreślił, że Dallas to miejsce, w którym chce budować swoją dalszą karierę, a zainteresowanie innych klubów traktuje jedynie jako potwierdzenie swojej wysokiej wartości sportowej.
Sam zawodnik skupia się teraz na nowych obowiązkach, jakie powierzył mu sztab szkoleniowy. W nadchodzących rozgrywkach ma stać się jednym z liderów szatni, wspierając młodszych kolegów swoim doświadczeniem i agresywną grą po obu stronach parkietu. „Moja rola polegać będzie na byciu liderem, używaniu głosu i dawaniu z siebie wszystkiego każdej nocy” – zapowiedział zawodnik.
Washington wierzy, że odświeżony skład Mavericks ma ogromny potencjał, choć ostateczny sukces uzależnia od tempa budowania chemii wewnątrz grupy. „Myślę, że możemy być naprawdę dobrym zespołem. Wszystko zależy od tego, jak będziemy ze sobą współpracować i jak się dopasujemy” – ocenił skrzydłowy. Mimo że jego nazwisko wciąż pojawia się w kontekście potencjalnych scenariuszy transferowych, zawodnik wysłał jasny komunikat: kocha organizację, trenerów oraz kolegów z drużyny i wierzy, że obie strony grają do jednej bramki.
