Keven Schlotterbeck wyrasta na lidera Augsburga, przejmując opaskę kapitańską pod nieobecność Jeffreya Gouweleeuwa. Podczas sobotniego starcia w Bundeslidze doszło do wyjątkowej sytuacji, gdy 28-latek stanął do losowania stron z własnym bratem. Nico Schlotterbeck również pełnił rolę kapitana, zastępując w Borussii Dortmund pauzującego Emre Cana.
Bracia przeszli wspólną drogę w akademii SC Freiburg, ale ich dalsze losy potoczyły się w skrajnie różnych kierunkach. Nico stał się bohaterem wielkiego transferu do Dortmundu, jest wyceniany na 55 mln euro i ma na koncie 23 występy w reprezentacji Niemiec. Keven jest wart 6 mln euro i reprezentował kraj tylko na igrzyskach olimpijskich, budując swoją markę w klubach walczących o utrzymanie, takich jak Union Berlin czy Bochum.
Rodzinne starcie przed gigantyczną publicznością
Spotkanie na Signal Iduna Park przyciągnęło 81 365 kibiców, co dla obu zawodników było spełnieniem dziecięcych marzeń. Keven przyznał po meczu, że w trakcie gry nie myśli się o pokrewieństwie, choć kątem oka dostrzegał brata na boisku. Starszy z rodzeństwa, mimo że w dwóch z ostatnich trzech sezonów strzelał więcej goli od Nico, nie wykazuje żadnej zazdrości o sukcesy młodszego członka rodziny.
Obrońca Augsburga publicznie wyraził dumę z osiągnięć brata i podkreślił jego rozwój w ostatnich latach. Keven uważa, że Nico jest obecnie jednym z najlepszych środkowych obrońców nie tylko w Niemczech, ale i na całym świecie. To szczere wyznanie zamknęło sentymentalny rozdział ich bezpośredniego pojedynku w Dortmundzie, gdzie obaj pełnili najważniejsze funkcje w swoich zespołach.
