Robin Gosens nie zamierza opuszczać Florencji w najbliższym oknie transferowym. Jak donoszą media, 31-letni reprezentant Niemiec wyraził jasną intencję pozostania w barwach „Violi”, bez względu na trudną sytuację, z jaką klub mierzył się w końcówce minionego sezonu. Choć w mediach społecznościowych i prasie sportowej huczało od plotek łączących go z innymi kierunkami, lewy obrońca obecnie nie bierze pod uwagę przeprowadzki. Jedynym czynnikiem, który mógłby skłonić go do zmiany zdania, byłaby oferta określana jako „nie do odrzucenia”, jednak na ten moment zawodnik koncentruje się wyłącznie na projekcie w Toskanii.
Robin Gosens
Fiorentina→?
Sytuacja kontraktowa Niemca jest stabilna, a jego umowa z Fiorentiną obowiązuje aż do 30 czerwca 2028 roku. Warto przypomnieć, że Gosens na stałe związał się z klubem po tym, jak aktywowano klauzulę obowiązkowego wykupu z Unionu Berlin. Warunkiem było rozegranie odpowiedniej liczby spotkań, co zawodnik wypełnił z nawiązką. W minionym sezonie Serie A wystąpił w 26 meczach, notując 3 trafienia i jedną asystę, co przy problemach kadrowych drużyny uznawane jest za solidny wynik. Mimo to, w czerwcu 2026 roku pojawiły się doniesienia, że klub mógłby rozważyć sprzedaż zawodnika, gdyby na stole pojawiła się kwota zbliżona do 10 milionów euro.
Zdecydowana postawa piłkarza może pokrzyżować plany kilku europejskich marek. Najpoważniejsze zainteresowanie usługami doświadczonego defensora przejawiały Napoli oraz angielskie Nottingham Forest. Włoskie media sugerują, że klub z Neapolu szukał wzmocnień na lewej stronie defensywy, upatrując w Gosensie idealnego kandydata ze względu na jego doświadczenie na boiskach Serie A. Z kolei przedstawiciele Premier League liczyli na transfer za kwotę poniżej 10 milionów euro, co przy obecnej wycenie rynkowej zawodnika oscylującej wokół 4 milionów euro, wydawało się realnym scenariuszem.
Obecnie Robin Gosens pozostaje kluczowym elementem układanki Fiorentiny i nic nie wskazuje na to, aby negocjacje z zainteresowanymi stronami miały nabrać tempa w najbliższych dniach. Piłkarz, który w swojej karierze reprezentował barwy m.in. Interu Mediolan i Atalanty, stawia na stabilizację, a władze klubu z Florencji muszą teraz zdecydować, czy uszanować wolę zawodnika, czy ulec ewentualnej lukratywnej ofercie z zewnątrz.