Saga transferowa z udziałem Artema Dovbyka nabiera tempa. Jak donosi hiszpańska prasa, Atlético Madryt oficjalnie skierowało zapytanie do AS Romy w sprawie pozyskania 28-letniego napastnika. Według medialnych doniesień, klub ze stolicy Hiszpanii położył na stole 20 milionów euro, jednak propozycja ta została natychmiast odrzucona przez zarząd rzymian. Włosi oczekują znacznie wyższej kwoty za zawodnika, który trafił do nich w sierpniu 2024 roku za blisko 40 milionów euro.
Artem Dovbyk
Roma→Atlético Madrid
Sytuacja Dovbyka w Rzymie nie jest najłatwiejsza. Choć Ukrainiec posiada kontrakt obowiązujący do czerwca 2029 roku, jego status w drużynie określa się mianem gracza rotacyjnego. Media sugerują, że sztab szkoleniowy nie jest w pełni zadowolony z jego postawy, co otwiera furtkę do potencjalnego powrotu na boiska La Liga. Diego Simeone, który monitoruje profil tego zawodnika od ponad roku, widzi w nim idealne wzmocnienie formacji ofensywnej, szczególnie w obliczu możliwego odejścia Alexandra Sorlotha.
Warto przypomnieć, że to nie pierwszy raz, kiedy drogi Dovbyka i Atlético się przecinają. Jeszcze przed jego transferem do Włoch, madrytczycy byli bliscy porozumienia z Gironą, jednak wówczas transakcja upadła na ostatniej prostej z powodu żądań finansowych agenta piłkarza. Obecnie zainteresowanie napastnikiem wykazują także inne kluby, w tym Fiorentina, Milan oraz zespoły z Premier League, takie jak West Ham czy Everton. Mimo pierwszej odmowy, negocjacje między Madrytem a Rzymem mają być kontynuowane w najbliższych tygodniach.
Obecna wartość rynkowa Ukraińca oscyluje w granicach 20 milionów euro, co pokrywa się z pierwszą ofertą Atlético, ale rzymski klub liczy na odzyskanie większej części zainwestowanego kapitału. Dovbyk, mierzący 189 cm wzrostu, w minionym sezonie pokazał się z dobrej strony głównie w rozgrywkach pucharowych, jednak w lidze jego skuteczność pozostawiała pewien niedosyt. Na ten moment piłkarz pozostaje zawodnikiem Romy, czekając na rozwój rozmów dotyczących jego przyszłości w Hiszpanii.