Sytuacja kadrowa w Nottingham Forest nabiera tempa po ogłoszeniu listy zawodników, którzy opuszczą klub wraz z końcem czerwca. Jak donoszą media, wśród piłkarzy żegnających się z City Ground znalazł się Angus Gunn. 30-letni bramkarz, który dołączył do zespołu zaledwie rok temu na zasadzie wolnego transferu z Norwich City, nie zdołał wywalczyć stałego miejsca w składzie angielskiej ekipy. W minionym sezonie Premier League zanotował tylko jeden występ, co przy jego ambicjach i statusie w reprezentacji Szkocji czyni odejście jedynym logicznym rozwiązaniem.
Angus Gunn
Nottingham Forest→Rangers
Mimo braku regularnej gry w klubie, Gunn pozostaje łakomym kąskiem na rynku transferowym, zwłaszcza dla klubów z Scottish Premiership. Według najnowszych doniesień, bramkarz znajduje się na celowniku Rangers, gdzie mógłby pełnić rolę realnej konkurencji dla Jacka Butlanda lub stać się jego następcą, jeśli ten zdecydowałby się na zmianę otoczenia. Co ciekawe, sytuację monitoruje również Celtic, co zapowiada kolejną odsłonę transferowej bitwy o zawodnika, który w 2026 roku wciąż jest uznawany za numer jeden w bramce szkockiej kadry narodowej.
Dla Gunna powrót do Szkocji byłby szansą na odbudowanie formy meczowej po frustrującym roku spędzonym głównie na ławce rezerwowych w Nottingham. Wychowanek Manchesteru City, mierzący 196 cm wzrostu, dysponuje ogromnym doświadczeniem z boisk Championship oraz Premier League, co czyni go idealnym kandydatem do gry pod dużą presją w Glasgow. Fakt, że zawodnik będzie dostępny bez kwoty odstępnego, stawia go w uprzywilejowanej pozycji podczas negocjacji kontraktowych.
Obecnie Angus Gunn przebywa na zgrupowaniu reprezentacji Szkocji, przygotowując się do wyzwań na arenie międzynarodowej. Decyzja o jego nowym pracodawcy ma zapaść w najbliższych tygodniach, a walka między Rangersami a Celtikiem o podpis 30-latka nabiera rumieńców.