Borussia Dortmund mocno naciska na transfer Konstantinosa Karetsasa, 18-letniego pomocnika KRC Genk. Niemiecki klub osiągnął już porozumienie z zawodnikiem, ale negocjacje między zespołami utknęły w martwym punkcie.
Belgowie wykazują się ogromną nieustępliwością i odrzucili każdą dotychczasową ofertę płynącą z Dortmundu. Ole Book, odpowiedzialny za transfery w BVB, nie zamierza jednak rezygnować z greckiego talentu, mimo że Genk twardo domaga się kwoty sięgającej 35 milionów euro. Sytuacja jest napięta, ponieważ inne kluby również obserwują rozwój wydarzeń i mogą wkroczyć do akcji, jeśli Borussia nie spełni wygórowanych żądań finansowych obecnego pracodawcy nastolatka.
Grecki talent na celowniku gigantów
Konstantinos Karetsas ma za sobą przełomowy sezon w barwach Genk, w którym rozegrał 49 spotkań, zdobywając trzy bramki i notując aż 14 asyst. Takie liczby u 18-latka sprawiły, że Borussia widzi w nim idealnego kandydata do dalszego rozwoju i późniejszej sprzedaży z dużym zyskiem. Sam piłkarz jest zdecydowany na przeprowadzkę do Bundesligi, co potwierdza wypracowane porozumienie w kwestiach kontraktowych, jednak klucz do transakcji wciąż trzymają Belgowie.
Rynek transferowy reaguje na te doniesienia z dużym poruszeniem, a wycena Greka jest porównywana do dynamicznych zmian na rynku kryptowalut. Dortmund musi działać szybko, bo zainteresowanie zawodnikiem wykazuje także Bayern Monachium, który bacznie przygląda się sytuacji w Genk. Belgijski klub czuje, że ma w rękach prawdziwy diament i nie zamierza schodzić z ceny, licząc na rekordowy zarobek na swoim wychowanku jeszcze w tym oknie transferowym.
