Amir Richardson jest o krok od powrotu do francuskiej Ligue 1. Jak donoszą media, 24-letni pomocnik Fiorentiny ma zasilić szeregi Le Havre na zasadzie wypożyczenia, które będzie zawierało opcję definitywnego wykupu. Finalizacja całej transakcji spodziewana jest w ciągu najbliższych kilku godzin. Sytuacja zawodnika w stolicy Toskanii stała się skomplikowana po tym, jak menedżer Fabio Grosso nie powołał go na przedsezonowe zgrupowanie w ośrodku Viola Park, co było jasnym sygnałem, że reprezentant Maroka nie znajduje się w planach szkoleniowca na nadchodzące rozgrywki.
Amir Richardson
Fiorentina→Le Havre
W minionym sezonie Serie A 2025/2026 Richardson wystąpił w 29 spotkaniach, w których zdobył jedną bramkę i zanotował jedną asystę. Choć statystyki te mogą wydawać się skromne, mierzący blisko dwa metry wzrostu pomocnik wciąż cieszy się dużą renomą na rynku francuskim. Temat jego transferu opisują media we Włoszech i Francji, wskazując, że Le Havre wygrało wyścig o podpis zawodnika, mimo wcześniejszego zainteresowania ze strony Nicei, FC Kopenhaga oraz Hellasu Werona. Co ciekawe, niektóre źródła sugerowały wcześniej krótkie wypożyczenie do Danii, jednak to powrót do Normandii wydaje się obecnie przesądzony.
Dla Richardsona byłby to powrót do korzeni, gdyż to właśnie w barwach Le Havre wypłynął na szerokie wody przed transferem do Reims, a następnie do Fiorentiny. Włoski klub dwa sezony temu zapłacił za niego około 10 milionów euro, a w umowie zagwarantowano Stade de Reims 10% od kwoty kolejnego transferu. Obecna wartość rynkowa piłkarza szacowana jest na 4 miliony euro. Powrót do Francji ma pomóc 9-krotnemu reprezentantowi Maroka w odzyskaniu regularności i formy, która pozwoli mu na stałe zagościć w wyjściowym składzie drużyny narodowej.
Obecny kontrakt Amira Richardsona z Fiorentiną obowiązuje do czerwca 2029 roku, co stawia klub z Florencji w dogodnej pozycji negocjacyjnej w przypadku ewentualnego wykupu przez Francuzów. Na ten moment trwają ostatnie formalności między klubami.