Genk wyrasta na głównego gracza letniego okna transferowego w Belgii. Klub planuje sprowadzić nigeryjskiego napastnika Rafiu Durosinmiego z włoskiej Pisy, co może wiązać się z ustanowieniem nowego rekordu transferowego.
Belgijski zespół musi liczyć się z wydatkiem rzędu 10 milionów euro, aby przekonać działaczy Pisy do sprzedaży 23-letniego zawodnika. Taka kwota przewyższa dotychczasowy rekord klubu, który ustanowiono przy zakupie Theo Bongondy. Realizacja tego planu jest ściśle powiązana z negocjacjami z Borussią Dortmund. Niemiecki gigant chce pozyskać utalentowanego Greka, Kosa Karetsasa, a Genk oczekuje za nastolatka aż 35 milionów euro. Sprzedaż pomocnika zapewniłaby fundusze niezbędne do sfinalizowania transakcji z Włochami.
Ryzykowna inwestycja w nigeryjskiego snajpera
Durosinmi trafił do Pisy w styczniu 2026 roku z Viktorii Pilzno, gdzie imponował skutecznością, zdobywając 31 bramek w 71 występach. Jego przygoda we Włoszech jest jednak rozczarowaniem. W 12 meczach strzelił tylko jednego gola, a jego zespół spadł do Serie B. Mimo słabszej dyspozycji zawodnika, Genk wierzy w sukces, opierając się na historii. W przeszłości nigeryjscy napastnicy, tacy jak Tolu Arokodare czy Paul Onuachu, regularnie seryjnie trafiali do siatki w barwach tego klubu.
Sam piłkarz jest zainteresowany przenosinami do Belgii, chcąc uniknąć gry na drugim poziomie rozgrywkowym we Włoszech. Dla Genk operacja niesie jednak spore ryzyko finansowe. Jeśli Durosinmi nie odzyska skuteczności prezentowanej w Czechach, klubowi będzie niezwykle trudno odzyskać zainwestowane 10 milionów euro. Decyzja o transferze zapadnie prawdopodobnie po sfinalizowaniu rozmów z Borussią Dortmund, która trzyma klucz do budżetu belgijskiej drużyny.
