Powrót Niclasa Füllkruga do Werderu Brema staje się coraz bardziej realny. Niemiecki napastnik, który ostatnie lata spędził poza macierzystym klubem, może liczyć na zielone światło ze strony West Ham United.
Sytuacja wokół 33-letniego zawodnika uległa gwałtownej zmianie, o czym informuje Kicker. Choć Füllkrug ma jeszcze dwa lata kontraktu w Londynie, West Ham jest gotowy pozwolić mu odejść bez kwoty odstępnego. To przełom w negocjacjach, ponieważ początkowo Anglicy domagali się opłaty transferowej. Sam piłkarz również wykazuje dużą determinację, by doprowadzić do transakcji. Według zagranicznych doniesień jest on skłonny zaakceptować znaczną obniżkę swoich wysokich zarobków z Premier League, aby tylko wrócić na boiska Bundesligi.
Problemy Werderu w ataku wymuszają transfer
Bremeńczycy pilnie poszukują klasowej „dziewiątki”, co potwierdził ostatni sparing z Auxerre. Porażka 0:1 obnażyła braki w ofensywie zespołu prowadzonego przez Daniela Thioune. Choć do klubu dołączyli już Ludovit Reis oraz Cedric Itten, a blisko powrotu jest Eren Dinkçi, sztab szkoleniowy uważa, że opieranie ataku wyłącznie na nich i 20-letnim Salimie Musahu byłoby zbyt dużym ryzykiem. Füllkrug, który w barwach Werderu zdobywał koronę króla strzelców Bundesligi z 16 trafieniami, wydaje się idealnym rozwiązaniem.
Dla napastnika powrót do Niemiec to przede wszystkim szansa na regularną grę i utrzymanie miejsca w kadrze narodowej. Jego kariera reprezentacyjna nabrała tempa właśnie w Bremie, skąd trafił do Borussii Dortmund za 27 milionów euro. W Dortmundzie spisał się solidnie, strzelając 15 goli i docierając do finału Ligi Mistrzów, jednak przenosiny do West Hamu nie okazały się tak udane. Teraz obie strony mogą zdecydować się na rozwiązanie kontraktu za porozumieniem stron, co jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się jedynie nostalgicznym marzeniem kibiców.
Werder zdaje sobie sprawę z ryzyka, jakie niesie zatrudnienie 33-latka po słabszym okresie w Anglii i Włoszech, ale brak konieczności płacenia odstępnego całkowicie zmienia rachunek ekonomiczny. Klub ma teraz więcej miejsca w budżecie na skonstruowanie odpowiedniej umowy dla zawodnika. Wszystko wskazuje na to, że sportowe ambicje Füllkruga wzięły górę nad finansami, a powrót do znajomego otoczenia ma być dla niego nowym otwarciem przed nadchodzącym sezonem.
