Arsenal wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Bruno Guimaraesa, jednak Newcastle United zapowiada twardą walkę o zatrzymanie swojego lidera. Jak donoszą media, klub z St James' Park zamierza blokować każdą ofertę napływającą z Londynu.
Sytuacja w Newcastle jest napięta, ponieważ zespół prowadzony przez Eddiego Howe’a stracił już tego lata dwie kluczowe postacie. Sandro Tonali przeniósł się do Tottenhamu, a Anthony Gordon wybrał ofertę Barcelony. Władze klubu nie chcą dopuścić do odejścia trzeciej gwiazdy w jednym oknie transferowym, co stawia Mikela Artetę w trudnym położeniu. Hiszpański szkoleniowiec widzi w Brazylijczyku idealne uzupełnienie środka pola, doceniając jego uniwersalność i zdolność do gry na pozycjach numer sześć oraz osiem.
Walka o miliony i brak Ligi Mistrzów
Według informacji przekazanych przez Davida Ornsteina, Newcastle odrzuciło już ustną propozycję opiewającą na 55 milionów funtów. Arsenal nie daje za wygraną i przygotowuje nową ofertę w wysokości 60 milionów funtów. Problemem dla Newcastle jest brak awansu do Ligi Mistrzów, co znacząco osłabia ich pozycję negocjacyjną i może skłonić zawodnika do wymuszenia transferu. Guimaraes, kupiony z Lyonu za 35 milionów funtów, ma kontrakt ważny do 2028 roku, ale brak porozumienia w sprawie nowej umowy komplikuje sytuację.
Klub z Tyneside stoi przed poważnym dylematem. Z jednej strony chce uniknąć powtórki z sagi z Alexandrem Isakiem, z drugiej ryzykuje zatrzymanie niezadowolonego piłkarza, co może wpłynąć na jego wartość rynkową w przyszłości. Jeśli Newcastle utrzyma swoje stanowisko i odrzuci nadchodzącą propozycję 60 milionów funtów, Arsenal będzie zmuszony szukać alternatyw na rynku transferowym. Saga transferowa z udziałem reprezentanta Brazylii jest wciąż na wczesnym etapie, a determinacja obu stron zostanie wystawiona na ciężką próbę w najbliższych tygodniach.
