Elena Rybakina zakończy sezon jako liderka światowego rankingu, a Martina Navratilova ostrzega, że utrzymanie tej pozycji będzie trudniejsze niż jej zdobycie. Według byłej numer jeden teraz rywalki będą polować na Rybakinę, a ona sama musi nadal szukać sposobów na poprawę gry.
Rybakina po raz pierwszy została liderką światowego rankingu po wrześniowym triumfie w US Open, a pierwsze miejsce na koniec roku zapewniła sobie podczas Pan Pacific Open. W tym sezonie zdobyła także tytuł w Australian Open. Jej przewaga nad Aryną Sabalenką w tegorocznym rankingu jest nie do odrobienia, ale przed kończącymi sezon WTA Finals pozostaje pytanie, jak odnajdzie się w nowej sytuacji. Przed turniejem ma niecałe 2000 punktów przewagi nad Białorusinką, a kolejnym wyzwaniem będzie umacnianie sukcesu w 2027 roku i następnych sezonach.
Navratilova radzi szukać kolejnych rezerw
Zdaniem Navratilovej awans na pierwsze miejsce zmienia perspektywę zawodniczki: z goniącej liderkę Rybakina stała się tą, którą pozostałe tenisistki najbardziej chcą pokonać. Była liderka uważa, że w dalszej pracy pomocne mogą być statystyki, precyzyjnie wskazujące elementy wymagające poprawy. W przypadku Rybakiny może chodzić między innymi o poruszanie się po korcie — do przodu i na boki — bardziej zdecydowane wchodzenie w kort przy serwisie, a także zwiększenie prędkości forhendu.
To trudna część. Teraz każda rywalka chce ją mieć na rozkładzie. Jest teraz jeszcze ważniejszym celem dla rywalek i więcej się od niej oczekuje. Może sama też więcej od siebie wymaga
Navratilova oceniła, że Rybakina dysponuje obecnie najlepszym serwisem w kobiecym tenisie, ale w jej grze wciąż można szukać drobnych rezerw. Jej zdaniem liczby jasno pokazują przestrzeń do postępu i ułatwiają zawodniczkom planowanie dalszej pracy. W tym sezonie Rybakina odniosła 54 zwycięstwa, zdobyła cztery tytuły i zagrała w sześciu finałach; wygrała też dziesięć meczów z rywalkami z czołowej dziesiątki.
Navratilova wie, jak wygląda walka o utrzymanie pierwszego miejsca. Była numerem jeden przez pięć kolejnych lat i zdobyła 18 tytułów wielkoszlemowych w singlu, a także triumfowała w deblu i mikście. 70-letnia była liderka przyznała, że w jej czasach zawodniczki wiele rzeczy musiały oceniać na wyczucie, dlatego żałuje, że nie miała dostępu do dzisiejszych narzędzi analitycznych. Jej własną motywacją nie były trofea ani pieniądze, lecz sprawdzenie, jak dobrze potrafi grać i co jeszcze może poprawić.
Nie wiesz, czy uda ci się dotrzeć na szczyt, dopóki na nim nie staniesz. Ale kiedy już to zrobisz, trudniej jest się na nim utrzymać. Dla mnie chodziło o to, żeby stawać się coraz lepszą. Nie przestawałam pracować nad swoją grą
Rybakina wycofała się z Pan Pacific Open z powodu kontuzji. W ubiegłym roku wygrała turniej kończący rozgrywki, pokonując Białorusinkę w finale. Navratilova zaleca jej, by rozsądnie rozkładała siły i brała odpowiedzialność za siebie oraz swój zespół. Podkreśliła, że wykonana ciężka praca i przejęcie kontroli powinny dawać Rybakinie pewność podczas meczu.
Mniej znaczy więcej. To dobra zasada życiowa