Przed nami ostatnia, 34. kolejka PKO BP Ekstraklasy, która przyniesie ostateczne rozstrzygnięcia w grze o najwyższe cele. W jednym z najciekawszych sobotnich starć Jagiellonia Białystok podejmie na własnym stadionie KGHM Zagłębie Lubin. Stawka tego pojedynku jest ogromna dla obu stron. „Miedziowi” wciąż liczą na awans do eliminacji Ligi Konferencji, z kolei gospodarze walczą o tytuł wicemistrzowski i przepustkę do kwalifikacji Ligi Mistrzów.
Sytuacja punktowa zmusza podopiecznych trenera Ojrzyńskiego do gry wyłącznie o pełną pulę. Aby zająć miejsce gwarantujące start w europejskich pucharach, Lubinianie muszą zdobyć trzy punkty i liczyć na potknięcie bezpośredniego rywala w tabeli, GKS-u Katowice.
„Przygotowujemy się tak jak zawsze, ale nie ma co ukrywać, że to dla nas najważniejsze spotkanie w sezonie. Solidnie przepracowaliśmy ten tydzień i przeanalizowaliśmy grę rywala” – podkreśla obrońca Zagłębia, Damian Michalski.
Sztab szkoleniowy gości szczególną uwagę poświęcił formacji ofensywnej białostoczan, która w trwających rozgrywkach należy do najskuteczniejszych w lidze.
„Jagiellonia to jedna z najlepszych drużyn w Ekstraklasie. Musimy szczególnie uważać na ich atak. Mają bardzo jakościowych zawodników, w tym silnego napastnika skupiającego uwagę obrońców oraz szybkie skrzydła. Dobrze znamy Kajetana Szmyta i wiemy, na co stać ich bocznych pomocników w grze jeden na jednego. Jesteśmy jednak dobrze przygotowani i rywal nie powinien nas niczym zaskoczyć” – zapewnia 27-letni defensor.
Faworytem sobotniego starcia będą walczący o drugie miejsce gospodarze, jednak ekipa z Dolnego Śląska udowodniła już w tym sezonie, że potrafi punktować na trudnych terenach.
Co ciekawe, Jagiellonia na zwycięstwo nad Zagłębiem przed białostocką publicznością czeka od 2023 roku. Ostatnia wizyta „Miedziowych” na Podlasiu zakończyła się ich triumfem 3:1.
„W wielu spotkaniach tego sezonu nie stawiano nas w roli faworyta, a mimo to potrafiliśmy wygrywać. Po kilku nieudanych występach czujemy sportową złość. Jest w nas ogromna determinacja i wierzę, że stać nas na sprawienie niespodzianki” – zapowiada Michalski.
Dla samego obrońcy obecne rozgrywki również miały słodko-gorzki smak. Choć początek rundy jesiennej spędził na ławce rezerwowych, ciężką pracą na treningach wywalczył stałe miejsce w wyjściowym składzie, którego nie oddał do dziś.
„Cały czas skupiałem się na ciężkiej pracy. Kiedy szansa się pojawiła, byłem gotowy i w pełni ją wykorzystałem. Cieszę się, że teraz regularnie pomagam drużynie na boisku” – podsumowuje piłkarz Zagłębia.
Początek meczu Jagiellonia Białystok – Zagłębie Lubin o godzinie 17:30 w dniu 23 maja (sobota).
