Mistrzostwa Świata 2026 będą największą imprezą w historii futbolu. W turnieju rozgrywanym w Ameryce Północnej wystąpi aż 48 reprezentacji, które rozegrają łącznie 104 spotkania. W tym gąszczu meczów oczy kibiców będą zwrócone na bramkarzy, bo jeden błąd może przekreślić marzenia całego narodu o tytule.
Manuel Neuer ma 40 lat i wciąż broni barwy Bayernu Monachium na najwyższym poziomie. Choć po Euro 2024 ogłosił rozstanie z kadrą Niemiec, sytuacja uległa drastycznej zmianie. Słaba postawa jego następców zmusiła Juliana Nagelsmanna do interwencji. Selekcjoner poprosił weterana o powrót, a ten potwierdził, że wystąpi na mundialu. Jego doświadczenie ma być kluczem do uniknięcia kolejnej kompromitacji Niemców na wczesnym etapie turnieju.
Gwiazdy pod ścianą i walka z czasem
Brazylia drży o zdrowie swojego lidera. Alisson Becker ma 33 lata i pozostaje numerem jeden, ale jego sytuacja jest niepewna. Powracające problemy mięśniowe budzą niepokój sztabu technicznego, który musi przygotowywać plany awaryjne. Brak rytmu meczowego i walka o powrót do pełnej sprawności przed wylotem do Ameryki Północnej stawiają pod znakiem zapytania ambicje Canarinhos w walce o złoto.
W Hiszpanii wrze dyskusja o obsadzie bramki. Unai Simon cieszy się bezgranicznym zaufaniem Luisa de la Fuente, mimo że na ławce siedzą David Raya z Arsenalu i Joan Garcia z Barcelony. Simon musi udowodnić swoją wartość w systemie opartym na rozgrywaniu piłki, wiedząc, że każdy błąd natychmiast ożywi głosy domagające się zmiany. Presja jest gigantyczna, bo selekcjoner postawił na niego wbrew wybitnej formie konkurentów.
Dominik Livakovic ponownie ma być fundamentem Chorwacji. 31-letni bramkarz Dinama Zagrzeb ma na koncie 73 występy w kadrze i medale z dwóch poprzednich mundiali. Chorwaci trafią do grupy L z Anglią, Ghaną oraz Panamą. Ich turniej rozpocznie się 17 czerwca w Arlington, a Livakovic, znany ze świetnej gry w rzutach karnych, będzie musiał wspierać starzejący się skład w drodze po kolejny sukces.
