Max Verstappen wyrasta na jednego z głównych bohaterów nadchodzącego weekendu na torze Nürburgring. Holender zadebiutuje w legendarnym 24-godzinnym wyścigu, dołączając do elitarnego grona kierowców Formuły 1, którzy mierzyli się z Nordschleife. Od 1970 roku w tej imprezie wystartowało ponad 30 zawodników z przeszłością w F1, ale status Verstappena czyni go postacią wyjątkową.
Czterokrotny mistrz świata przewyższa niemal wszystkich poprzedników pod względem sukcesów w F1. Jedynie takie nazwiska jak Niki Lauda, Nelson Piquet czy Jack Brabham mogą równać się z nim liczbą tytułów. Co istotne, Lauda jest jedynym mistrzem świata Formuły 1, który zdołał wygrać ten morderczy maraton w 1973 roku. Verstappen ma teraz szansę, by po ponad pół wieku dopisać swoje nazwisko obok legendarnego Austriaka.
Historyczne statystyki i walka o zwycięstwo
Holender dysponuje ogromnym doświadczeniem, mając na koncie ponad 230 startów w Grand Prix. To więcej niż jakikolwiek inny kierowca F1 biorący udział w 24-godzinnym wyścigu na Nürburgringu. Choć rekordzistą pod względem liczby występów pozostaje Hans-Joachim Stuck z 19 startami, a najbardziej utytułowanym byłym kierowcą F1 jest Pedro Lamy z pięcioma triumfami, Verstappen od razu celuje w najwyższe stopnie podium.
Wcześniejsze występy Verstappena w serii NLS pokazały, że potrafi walczyć o czołowe lokaty. Wygrał nawet jeden z wyścigów wraz z Julesem Gounonem i Danim Juncadellą, choć zespół został później zdyskwalifikowany za użycie zbyt dużej liczby kompletów opon. Teraz, startując w barwach silnego zespołu, ma jasny cel: walkę o zwycięstwo w klasyfikacji generalnej i zapisanie nowego rozdziału w historii sportów motorowych.
