AC Milan wyrasta na głównego bohatera trenerskiej giełdy w Serie A po zwolnieniu Massimiliano Allegriego. Jak donosi La Gazzetta dello Sport, klub osiągnął już zasadnicze porozumienie z Oliverem Glasnerem, który ma przejąć stery w Mediolanie. Choć Austriak jest gotowy do pracy, oficjalne ogłoszenie nominacji blokuje skomplikowana sytuacja w gabinetach dyrektorskich.
Władze Milanu chcą, aby nowym dyrektorem sportowym został Ralf Rangnick. Niemiec stawia jednak twarde warunki i domaga się pełnej autonomii w działaniu. Jego główną obawą jest wpływ, jaki na codzienne funkcjonowanie drużyny ma Zlatan Ibrahimović. Decyzja należy teraz do właściciela klubu, Gerry’ego Cardinale, który musi rozstrzygnąć ten wewnętrzny spór o kompetencje. Glasner może jednak trafić na San Siro nawet wtedy, gdy negocjacje z Rangnickiem zakończą się fiaskiem.
Miliony na stole i roszady w Serie A
Jeśli Oliver Glasner ostatecznie podpisze umowę, może liczyć na dwuletni kontrakt z pensją wynoszącą 3,5 miliona euro rocznie. Austriacka federacja próbuje jeszcze walczyć o swojego szkoleniowca, oferując mu przedłużenie współpracy aż do 2028 roku. Milan nie może jednak zwlekać, ponieważ inne kluby we Włoszech już domykają swoje sztaby. Sassuolo postawiło na Alberto Aquilaniego, a Torino zdecydowało się zatrudnić byłego obrońcę Rossonerich, Ignazio Abate.
Niespodziewany problem pojawił się w Monzy, gdzie Paolo Bianco zrezygnował ze stanowiska, aby przyjąć ofertę z Pizy. Klub z Lombardii natychmiast rozpoczął poszukiwania następcy i wysłał zapytanie do Alberto Gilardino. Sytuacja w Mediolanie pozostaje najbardziej napięta, bo choć Glasner jest blisko, struktura władzy w klubie wciąż nie jest jasna. Rangnick albo w pełni zaakceptuje projekt Cardinale, albo Milan będzie musiał szukać innego dyrektora do współpracy z nowym trenerem.
