Georges Mikautadze uważa, że jest gotowy na transfer do wielkiego klubu. Napastnik Villarrealu przyznał, że letnie zainteresowanie Barcelony sprawiło mu przyjemność, ale nie odciągnęło go od przygotowań do sezonu.
W poprzednim sezonie Mikautadze zdobył 16 bramek w 44 występach we wszystkich rozgrywkach. Był to jego pierwszy sezon po letnim transferze z Lyonu, a wcześniej występował także w FC Metz. Klub z Ligue 1 musiał go sprzedać, by wywiązać się ze zobowiązań wobec DNCG, francuskiego organu nadzorującego finanse w piłce. Dobra forma napastnika przyciągnęła uwagę Barcelony, jednak Hansi Flick nie był zwolennikiem tego transferu. W rozmowie z „L’Équipe” Mikautadze opowiedział, jak odebrał zainteresowanie katalońskiego klubu.
Trudniejszy początek sezonu
To mi schlebia i jeszcze bardziej mnie motywuje. To także oznacza, że praca została dobrze wykonana. Od czasów Xaviego, Iniesty i Busquetsa oraz MSN, czyli Messiego, Suáreza i Neymara, jestem kibicem Barcelony, ale nie myślałem o tym zbyt wiele. Skupiłem się na przygotowaniach przedsezonowych
Ten sezon jest dla napastnika trudniejszy: w 15 meczach we wszystkich rozgrywkach ma pięć bramek, a w LaLidze tylko pięciokrotnie wychodził w podstawowym składzie. Przyznał, że ta sytuacja go frustruje i rozczarowuje go, gdy nie gra od początku albo schodzi z boiska przed końcem spotkania. Mikautadze chce występować w każdym meczu, być podstawowym zawodnikiem i udowadniać, że jest świetnym napastnikiem.
Piłkarz przyznał, że zaczął grać w piłkę z myślą o występach w wielkim klubie i chce spróbować wejść na jeszcze wyższy poziom.
Mam 26 lat, ale uważam, że jestem gotowy na wielki klub. Mam wszystko, by to zrobić, i staram się to pokazywać za każdym razem. Być może potrzebuję tylko trochę więcej czasu