Lionel Messi wyrasta na największego fana talentu Lamine Yamala. Podczas wydarzenia organizowanego przez firmę Adidas legendarny Argentyńczyk został zapytany o to, który z młodych zawodników najbardziej przypomina mu jego samego z początków kariery. Odpowiedź była natychmiastowa i nie pozostawiła pola do domysłów.
Dla Messiego sprawa jest jasna. Wybiera Lamine Yamala ze względu na jego wiek, dotychczasowe osiągnięcia oraz ogromny potencjał, jaki drzemie w nastolatku z Barcelony. Argentyńczyk podkreślił, że choć na scenie pojawia się nowa generacja świetnych piłkarzy, to właśnie młody Hiszpan jest dla niego najlepszy. Obaj zawodnicy są leworęczni, dysponują wybitnym dryblingiem i od tego sezonu występują z numerem 10 na plecach, co tylko potęguje nieustanne porównania.
Trudniejsza droga nowej gwiazdy Barcelony
Mimo uderzających podobieństw sytuacja Yamala w stolicy Katalonii jest inna niż ta, którą zastał Messi. Argentyńczyk wchodził do drużyny, która seryjnie wygrywała Ligę Mistrzów i była potęgą finansową. Obecna Barcelona zmaga się z restrykcjami finansowymi i zasadami zrównoważonego rozwoju, opierając swoją siłę głównie na wychowankach z La Masii. Co ciekawe, Yamal stał się regularnym graczem pierwszego składu szybciej niż Messi, który na stałe miejsce w jedenastce musiał czekać nieco dłużej.
Messi odniósł się również do swojej legendarnej rywalizacji z Cristiano Ronaldo. Wspomina ją jako piękną, czysto sportową walkę, która napędzała obu zawodników w barwach Barcelony i Realu Madryt. Podkreślił, że ich relacje zawsze opierały się na szacunku, a rywalizacja nigdy nie miała charakteru osobistego. Teraz kibice zastanawiają się, czy Lamine Yamal doczeka się w Madrycie godnego przeciwnika, który zmusi go do wejścia na podobny poziom, jaki prezentowali przez lata Messi i Ronaldo.
