Medvedev przerwał milczenie po rozstaniu z trenerem. Rosjanin ujawnia prawdę o zmianach

Jarosław ZającJarosław Zając
15 marca 2026 09:36
Medvedev przerwał milczenie po rozstaniu z trenerem. Rosjanin ujawnia prawdę o zmianach
Źródło: tennis365.com

Daniil Medvedev wyrasta na jednego z głównych bohaterów sezonu po rewolucji w swoim sztabie szkoleniowym. Rosjanin przyznał, że zmiana trenera po wieloletniej współpracy była mu niezbędna. Jak donoszą media, nowy system pracy z Thomasem Johanssonem i Rohanem Goetzke przynosi wymierne korzyści na korcie.

Decyzja o rozstaniu z Gillesem Cervarą w sierpniu 2025 roku zakończyła erę, w której Medvedev zdobył 20 tytułów i został liderem rankingu. Obecny numer 11 światowej listy podkreśla, że potrzebował nowej perspektywy od kogoś, kto sam występował w przeszłości na najwyższym poziomie. Thomas Johansson, były triumfator Australian Open, wnosi do zespołu doświadczenie zawodnicze, które pozwala na głębszą analizę meczów rozgrywanych na kluczowych etapach wielkich turniejów.

Nowe otwarcie i starcie z najtrudniejszym rywalem

Początek 2026 roku potwierdza słuszność tych zmian, ponieważ Medvedev wygrał już turnieje w Brisbane oraz Dubaju. Tenisista zaznacza, że choć fundamenty jego gry pozostają niezmienne, obecność nowych osób w zespole działa świetnie. Po zwycięstwie nad Jackiem Draperem w ćwierćfinale Indian Wells, Rosjanin czuje się pewnie, ale zachowuje chłodną głowę przed kolejnym wyzwaniem. Twierdzi, że gra bardzo dobry tenis, unikając jednak deklaracji o życiowej formie przed decydującymi starciami.

W półfinale Indian Wells poprzeczka powędruje najwyżej jak to możliwe. Medvedev zmierzy się z Carlosem Alcarazem, którego określa mianem najtrudniejszego przeciwnika obok Jannika Sinnera. Rosjanin zauważa, że warunki na korcie i piłki różnią się od ich poprzednich spotkań, co może być szansą na pokazanie pełni możliwości. Aby pokonać lidera rankingu, który jest faworytem sobotniego meczu, Medvedev musi zaprezentować swój absolutnie najlepszy tenis i wykorzystać nową energię płynącą ze sztabu.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!