Mariusz Misiura po sezonie odejdzie z Wisły Płock?

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
11 maja 2026 10:35
Mariusz Misiura po sezonie odejdzie z Wisły Płock?
(Fot. Sebastian Wiciński / Wisła Płock S.A.)

Fatalna druga połowa sezonu w wykonaniu piłkarzy Wisły Płock oraz kompromitujące ostatnie porażki sprawiły, że na nowo w środowisku Nafciarzy słychać o potencjalnym zwolnieniu z klubu trenera Mariusza Misiury.

Choć końcówka sezonu w wykonaniu Wisły Płock budzi ogromny niepokój sympatyków, Mariusz Misiura może być spokojny o swoje stanowisko. Według nieoficjalnych informacji portalu Sport1.pl, posada szkoleniowca nie jest zagrożona i będzie on kontynuował swoją misję w przyszłym cyklu rozgrywek. Kluczowym czynnikiem wpływającym na taką ocenę sytuacji jest fakt, iż Wisła prawdopodobnie pozostanie jedynym beniaminkiem, który zdołał uniknąć degradacji z Ekstraklasy.

Władze klubu, mając w pamięci pozycję startową zespołu, uznają zrealizowanie celu minimum, jakim było utrzymanie w elicie, za argument przeważający nad obecnym – drugim w tym roku – poważnym kryzysem formy. Pełne wsparcie dla trenera deklaruje dyrektor sportowy, Radosław Kucharski, który ma darzyć Misiurę oraz jego warsztat pracy całkowitym zaufaniem. Oficjalne podsumowanie kampanii nastąpi podczas zaplanowanego spotkania obu panów już po ostatniej kolejce, w której Wisła na wyjeździe zagra z Lechem Poznań. 

REKLAMA

Obraz sezonu w wykonaniu Płocczan jest skrajnie niejednolity, co wywołuje frustrację wśród kibiców z Płocka. Nafciarze, mimo że przed startem rozgrywek byli powszechnie skazywani na porażkę, zadziwili piłkarską Polskę, spędzając przerwę zimową na fotelu lidera Ekstraklasy. Rozbudzone wówczas nadzieje zostały jednak zweryfikowane przez fatalną wiosnę. Najpierw zespół zanotował serię pięciu porażek z rzędu w lutym i marcu, a obecnie znajduje się w kolejnym głębokim dołku. Trzy ostatnie spotkania to komplet przegranych z drużynami walczącymi o ligowy byt: Radomiakiem, Pogonią Szczecin oraz Motorem Lublin. Szczególnie dotkliwa okazała się ostatnia z wymienionych konfrontacji, zakończona domową klęską w stosunku 0:4.

„Jak masz taką dobrą pierwszą rundę i rozbudzasz we wszystkich taką nadzieje, to ciężko jest ci zaakceptować to, że tego medalu już nie zdobędziesz. Jesteśmy tak bardzo ambitną grupą ludzi, że odwracamy rzeczywistość, że denerwujemy się i bijemy się mocno w pierś, że nasze marzenie dopiero w 32. kolejce stało się nierealne” – skomentował Misiura po meczu z Motorem.

Słaba postawa drużyny z Płocka sprawia, że wielu obserwatorów upatruje w Wiśle głównego kandydata do spadku w nadchodzącym sezonie, kwestionując potencjał obecnej kadry do rywalizacji na najwyższym szczeblu.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!