Marcin Najman zdradził szczegóły konfliktu ze słynnym dziennikarzem

Michał ReszczyńskiMichał Reszczyński
20 maja 2023 02:07
Marcin Najman zdradził szczegóły konfliktu ze słynnym dziennikarzem

W programie Meczyki.pl Marcin Najman opowiedział o swojej relacji z pewnym znanym dziennikarzem sportowym. 44-pięściarz nie szczędził pikantnych szczegółów.

Marcin Najman szczerze o Kostyrze. "Próbuje mnie tępić od 17 lat. Nie lubi mnie"

Trudno znaleźć bardziej kontrowersyjną postać wśród polskich pięściarzy od Marcina Najmana. Dwukrotny wicemistrz Polski juniorów w kick-boxingu zasłynął licznymi kontrowersyjnymi wypowiedziami oraz fatalną dyspozycją w ringu. Po zakończeniu zawodowej kariery rozpoczął przygodę w pojedynkach typu freak fight.

Nie od dziś wiadomo, że Marcin Najman ma na pieńku z Krzysztofem Stanowskim. Jak się okazuje, to nie jedyny dziennikarz sportowy, którzy nie przepada za "El Testosteronem". 44-letni pięściarz był gościem Janusza Basałaja w najnowszym odcinku "Dwóch Foteli". W rozmowie poruszono temat Andrzeja Kostyry.

Próbuje mnie tępić od 17 lat. Nie lubi mnie. Był szefem sportu w Super Expressie, w którym powstało na mój temat kilkanaście paszkwili (...) Nie podpisywał się pod tymi artykułami, tylko robiła to pani Marta Rawicz-Kosecka. Miały one związek z moim konfliktem z Przemysławem Saletą, którego Super Express wziął w obronę. Czy poszło o kobietę? To było tak bardzo dawno temu, że nie pamiętam, ale chyba tak. Ja byłem tym najgorszym, a on tym najlepszym. Byłem wtedy bardzo młodym człowiekiem. Dzisiaj za każdy artykuł wytoczyłbym im proces - zdradził.

Kostyra zaczął komentować boks z Jerzym Kulejem, który był moim wielkim przyjacielem i pomagał mi w treningach. Myślę, że pod wpływem ich rozmów zadzwonił i mnie przeprosił za te wszystkie artykuły. I tylko dlatego, że mnie przeprosił, to machnąłem ręką i nie złożyłem pozwu - dodał.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!