To koniec wielkiej sędziowskiej kariery. Anthony Taylor, który przez 16 sezonów był jedną z kluczowych postaci angielskiej Premier League, ogłosił przejście na emeryturę. Decyzja zapadła tuż po zakończeniu tegorocznych mistrzostw świata, a ostatnim oficjalnym spotkaniem w jego dorobku pozostanie starcie 1/8 finału mundialu pomiędzy Hiszpanią a Portugalią.
47-letni arbiter w trakcie swojej dwudziestoletniej przygody z gwizdkiem poprowadził aż 831 meczów. W jego CV znajdują się nie tylko setki spotkań ligowych, ale także prestiżowe finały, w tym finał Ligi Mistrzów w 2024 roku oraz decydujące starcia o Puchar Anglii i Puchar Ligi. Taylor przyznał, że praca na najwyższym poziomie wiązała się z ogromnym obciążeniem psychicznym.
„Sędziowanie na elitarnym poziomie było ogromnym przywilejem, ale presja jest intensywna, a krytyka nieustanna. To właściwy moment, aby ustąpić i przejść do kolejnego rozdziału mojej kariery” – przekazał Taylor w oficjalnym oświadczeniu, dziękując jednocześnie swojej rodzinie za wsparcie i liczne poświęcenia.
Głos w sprawie odejścia doświadczonego sędziego zabrał również Howard Webb, szef angielskich arbitrów. Podkreślił on, że Taylor przez lata udowadniał, iż jest jednym z najlepszych fachowców, jakich wydał brytyjski futbol, stając się wzorem do naśladowania dla młodszego pokolenia sędziów.
