Manchester United wykazuje obecnie największą determinację spośród klubów zainteresowanych Diego Gomezem z Brighton & Hove Albion. 23-letni reprezentant Paragwaju może znaleźć się na liście celów transferowych przed styczniowym oknem, choć jego sytuację obserwują także Arsenal i Atlético Madryt.
Gomez szybko wyrobił sobie w Premier League markę energicznego i wszechstronnego piłkarza. Zainteresowanie nim wzbudziły występy w środku pola oraz efektowny strzał z dużej odległości przeciwko jednemu z ostatnich rywali Brighton. Hooligan Soccer informuje, że Manchester United, Arsenal i Atlético Madryt obserwują pomocnika, jednak to klub z Manchesteru wykazuje największą determinację, by przejść od monitorowania do konkretnych działań.
Brighton ustaliło wysoką cenę
Skauci mieli oglądać Gomeza podczas meczów Brighton z Arsenalem, Sunderlandem i Crystal Palace, sprawdzając jego wytrzymałość fizyczną oraz podejmowanie decyzji pod presją. Zawodnik potrafi grać jako pomocnik box-to-box, a jego praca w defensywie i instynkt w ataku pozwalają mu wpływać na grę po obu stronach boiska. Atlético Madryt dostrzega w nim cechy pasujące do wymagającego stylu taktycznego Diego Simeonego.
Arsenal również monitoruje sytuację pomocnika, lecz to Manchester United uchodzi za klub, który najpewniej podejmie konkretne kroki w sprawie transferu w styczniu. Brighton zabezpieczyło się przed rosnącym zainteresowaniem i związało Gomeza kontraktem do czerwca 2031 roku. Tak długa umowa daje klubowi silną pozycję w rozmowach, a chętni musieliby przygotować znaczące środki.
Wycenę Gomeza ustalono na 50–60 mln euro. Ta kwota może skomplikować decyzję Manchesteru United, bo Brighton nie ma powodu, by łatwo rozstawać się z piłkarzem związanym z klubem do 2031 roku, a kupujący płaciłby zarówno za jego potencjał, jak i za regularność, której nie potwierdził jeszcze na najwyższym poziomie. Gomez może pomóc w odzyskiwaniu piłki, walce fizycznej i szybkim przechodzeniu z obrony do ataku. Taki profil mógłby przydać się United, któremu często brakowało kontroli w środku pola, gdy gra stawała się otwarta. Zainteresowanie ze strony klubu z Manchesteru jest zrozumiałe także ze względu na potrzebę większej liczby opcji i większego atletyzmu w drugiej linii. Mobilność pomocnika dałaby więcej swobody bardziej technicznym zawodnikom, a sam Gomez nie musiałby pełnić roli głównego kreatora. Jeśli będzie rozwijał się w obecnym tempie, może z czasem uzasadnić swoją cenę. Styczniowy ruch miałby sens, jeśli klub uzna, że Gomez od razu poprawi intensywność i równowagę drugiej linii.