W 3. rundzie kwalifikacji Ligi Konferencji Europy Raków Częstochowa zmierzy się z izraelskim zespołem -Maccabi Hajfa, który ze w związku z wojną w Strefie Gazy swoje spotkania pucharowe musi rozgrywać na Węgrzech, konkretnie na obiekcie Nagyerdei Stadion w węgierskm Debreczynie.
Zespół, z dużym doświadczeniem gry w Europie
„Zieloni” w poprzedniej kwalifikacji LKE pokonali w dwumeczu białoruskie Torpedo Żodzino 4:1. Teraz jednak 14-krotni Mistrzowie Izraela staną na drodze drużynie Marka Papszuna w walce o dalszą grę w kwalifikacjach Ligi Konferencji Europy. I akurat w tym dwumeczu Izraelczycy nie będą zdecydowanym faworytem.
Oczywiście Maccabi w sezonach od 21/22 do 23/24 potrafiła grać w fazie grupowej takich europejskich rozgrywek jak; Ligi Konferencji Europy, Liga Mistrzów czy Liga Europy, jednak w poprzednim sezonie ich europejskich przygoda zakończyła się już w 2. rundzie Ligi Konferencji Europy, gdzie w dwumeczu byli gorsi od azerskiego -Sabah Baku, przegrywając z nimi po rzutach karnych 2:3.
Gdyby porównać to azerską drużynę z polskimi klubami w rankingu OPTA Power to Sabah Baku znajdował się w granicy takich zespołów jak: Zagłębie Lubin czy pierwszoligowej Wisły Kraków. Z kolei potencjał Maccabi Hajfa jest aktualnie na poziomie Radomiaka Radom.
W zespole prowadzonym przez argentyńskiego trenera - Diego Floresa znajdziemy jednego „rodzynka” znanego z gry na boiskach PKO BP Ekstraklasy. Jest nim były gracz Śląska Wrocław w latach 2022-2024 hiszpański pomocnik argentyńskiego pochodzenia - Nahuel Leiva, który jednak nie zagra z powodu zawieszenia w pierwszym meczu Maccabi z Rakowem, który odbędzie się 7 sierpnia w Częstochowie. Nowy sezon izraelskiej ekstraklasy rozpocznie się natomiast dopiero 23 sierpnia.
Źródło: theanalyst.com
