Liverpool wyrasta na jednego z najbardziej aktywnych graczy letniego okna transferowego, a Andoni Iraola nie zamierza brać jeńców. Harvey Elliott otrzymał ostatnią szansę na uratowanie swojej kariery w barwach The Reds. Jak donoszą media, klub jest gotowy sprzedać 23-latka, jeśli ten nie udowodni swojej wartości w najbliższych tygodniach.
Sytuacja pomocnika stała się krytyczna po tym, jak stracił zaufanie w oczach poprzedniego trenera, Arne Slota. Choć Elliott wrócił z wypożyczenia do Aston Villi, jego notowania nie stoją wysoko. W Birmingham zaliczył zaledwie dziewięć występów, ponieważ Unai Emery celowo ograniczał jego minuty, by nie aktywować klauzuli obowiązkowego wykupu. Teraz zawodnik musi przekonać do siebie Iraolę podczas okresu przygotowawczego, co Football Insider określa mianem decydującego testu dla przyszłości piłkarza na Merseyside.
Ostatnie sześć tygodni prawdy na Anfield
Władze Liverpoolu stoją przed trudnym dylematem finansowym, ponieważ kontrakt Anglika wygasa w czerwcu 2027 roku. Jeśli Elliott nie wywalczy miejsca w składzie w ciągu najbliższych sześciu tygodni, klub zdecyduje się na sprzedaż, by uniknąć spadku wartości rynkowej gracza. Sytuację komplikuje fakt, że priorytetem transferowym zespołu jest sprowadzenie nowego prawoskrzydłowego po odejściu Mohameda Salaha, co jeszcze bardziej zaostrzy rywalizację o miejsce w wyjściowej jedenastce.
Mimo nieudanego pobytu w Aston Villi, wychowanek Fulham wciąż cieszy się zainteresowaniem klubów z Anglii oraz Europy. Pete O'Rourke twierdzi, że Liverpool może wysłuchać ofert za zawodnika, a w grę wchodzi nawet kierunek niemiecki. RB Lipsk jest gotowy wyłożyć 40 milionów funtów, jeśli sam piłkarz zacznie naciskać na transfer do zespołu prowadzonego przez Juergena Kloppa. Elliott jest jednak zdeterminowany, by zostać i walczyć o zaufanie Iraoli, który bacznie obserwuje każdy jego ruch na treningach.
