Aston Villa wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Alejandro Garnacho, 22-letniego skrzydłowego Chelsea. Jak donoszą media, klub z Birmingham złożył już oficjalną ofertę za Argentyńczyka, intensyfikując starania o wzmocnienie swojej ofensywy przed nowym sezonem.
Fabrizio Romano potwierdził, że Aston Villa przesłała propozycję obejmującą wypożyczenie z klauzulą wykupu. Rozmowy są na zaawansowanym etapie, a Unai Emery osobiście naciska na sfinalizowanie transakcji. Trener Villi podziwia talent piłkarza od dawna i próbował go pozyskać już rok temu, zanim ten trafił na Stamford Bridge za 40 milionów funtów. Teraz struktura umowy zakłada roczny pobyt w Birmingham z warunkowym obowiązkiem transferu definitywnego, choć do ustalenia pozostało jeszcze kilka szczegółów.
Koniec koszmaru w Londynie i szansa na nowy start
Dla Garnacho przenosiny mogą oznaczać koniec trudnego okresu w Chelsea, gdzie nie zdołał wywalczyć stałego miejsca w składzie. W minionym sezonie wystąpił od pierwszej minuty w zaledwie 22 meczach, zdobywając osiem bramek. Xabi Alonso zwolnił już zawodnika z początkowych treningów przedsezonowych, aby ten mógł skupić się na rozwiązaniu kwestii swojej przyszłości. Chelsea wydaje się gotowa na rozstanie ze skrzydłowym, który po transferze z Manchesteru United nie spełnił pokładanych w nim ogromnych nadziei.
Co istotne, negocjacje w sprawie Argentyńczyka toczą się niezależnie od rekordowego transferu Morgana Rogersa do Chelsea za 117 milionów funtów. Aston Villa zdążyła już sprowadzić Johana Manzambiego z Freiburga jako następcę Rogersa, ale Emery chce kolejnego gracza na skrzydło. Garnacho jest priorytetem, a klub wierzy, że regularna gra pozwoli mu wrócić do formy, którą zachwycał kibiców w barwach Manchesteru United. Rozmowy z przedstawicielami piłkarza trwają na wielu frontach, a zgoda Chelsea na jego nieobecność w klubie sugeruje rychłe odejście.
