Luka Elsner, który wczoraj opuścił Cracovię, nie musi na dobre żegnać się z polską piłką. Jego przedstawiciele mieli już otrzymać pierwsze zapytanie od jednego z ekstraklasowiczów.
Mimo że przygoda Luki Elsnera pod Wawelem dobiegła końca w cieniu słabszych wyników rundy wiosennej, nazwisko Słoweńca nie straciło na wartości w oczach ligowych działaczy. Według nieoficjalnych informacji zbliżonych do otoczenia 43-latka, przedstawiciele szkoleniowca odebrali już telefon od jednego z klubów występujących w Ekstraklasie. Choć na ten moment nie pojawiły się żadne konkretne oferty, rozmowa miała na celu wstępne wysondowanie dostępności trenera oraz poznanie jego oczekiwań finansowych.
W środowisku piłkarskim dominuje przekonanie, że Elsner dysponuje wysokim warsztatem, a regres formy „Pasów” był podyktowany głównie czynnikami pozasportowymi i zawirowaniami wewnątrz klubu.
Potencjalni pracodawcy upatrują w nim trenera, który potrafi nawiązać walkę o najwyższe cele, co udowodnił w pierwszej fazie sezonu. Działacze z Polski są jednak świadomi tego, że Elsner to trener z uznaniem zagranicznym i jego zakontraktowanie może nie tylko nie być łatwe, ale również i dość kosztowne.
To, co jednak zwraca uwagę, to sposób odejścia Elsnera z Cracovii. Szkoleniowiec przy rozwiązywaniu kontraktu miał zrezygnować z jakiejkolwiek odprawy finansowej, wykazując się lojalnością wobec klubu znajdującego się w trudnym położeniu. Rozstanie nastąpiło miesiąc po tym, jak pierwsza próba dymisji Elsnera z połowy marca została odrzucona przez władze „Pasów”.
W słoweńskich mediach społecznościowych pojawiają się głosy, że Elsner może znaleźć pracę w lidze francuskiej, chociaż doniesienia te nie zostały potwierdzone przez żadne wiarygodne źródło.

